23 czerwca wróci na plac rzeźba Lajkarza, do 30 czerwca pawilony kwiatowe mają mieć pozwolenie na użytkowanie, a do 12 lipca miasto chce zamknąć zasadnicze roboty. To aktualny harmonogram końcówki prac, jak informuje TVP3 Bydgoszcz.
Na Placu Wolności w Bydgoszczy od miesięcy trwa przebudowa, która przeciągnęła się znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano. Mieszkańcy mówili o znużeniu ciągłymi utrudnieniami i pytali, kiedy teren znów będzie dostępny. Głos w tej sprawie zabierali także radni opozycji: Paweł Bokiej, radny Bydgoszczy (Bydgoska Prawica), przypominał wcześniejsze deklaracje, że przestój miał trwać około pół roku i że kwiaciarki wrócą przed wakacjami 2024. Dziś znów jest konkretna sekwencja dat.
Miasto zapowiada trzy kolejne kroki. Najpierw uroczyste odsłonięcie rzeźby Lajkarza — 23 czerwca. Następnie do 30 czerwca planowane jest uzyskanie pozwolenia na użytkowanie i przekazanie pawilonów kwiatowych sprzedawcom. Zwieńczenie zasadniczych prac przewidziano do 12 lipca. Harmonogram przekazał Sebastian Fifielski, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji Miasta w Urzędzie Miasta Bydgoszczy.
To oznacza w praktyce, że na przełomie czerwca i lipca wróci codzienny rytm handlu kwiatami, a nowa przestrzeń zacznie żyć zgodnie z projektem. Najpierw sztuka w przestrzeni publicznej, tuż potem miejsca pracy dla kwiaciarek i ostatnie szlify nawierzchni. Ale co z kontrowersyjnym pomnikiem Wolności — zostaje, znika czy przechodzi metamorfozę?
W obrębie pomnika Wolności roboty potrwają dłużej — około 2 miesięcy. To wydzielona część placu, której nie obejmie lipcowy finał. Zgodnie z decyzją Rady Miasta Bydgoszczy monument ma zostać rozebrany ze względu na swoją sowiecką genezę; upamiętnia oficerów Armii Radzieckiej. Ratusz zapowiada ogłoszenie do końca czerwca konkursu na nową formę upamiętnienia, co ma wyznaczyć kierunek dla docelowej aranżacji tego fragmentu przestrzeni.
Rewitalizacja ruszyła w kwietniu 2024 roku, a kłopoty zaczęły się na starcie. Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, wyjaśniał, że wiele sieci podziemnych znajdowało się w innych miejscach, niż pokazywały geodezyjne mapy z państwowego zasobu. To zburzyło kolejność robót i wydłużyło budowę zbiornika retencyjnego, a później prace przy gazociągu. Nałożyła się na to pogoda, która kilkukrotnie wstrzymywała ekipy na placu.
Finał ma jednak wymierne skutki dla mieszkańców: powrót handlu w odnowionych pawilonach i możliwość korzystania z uporządkowanej, centralnej przestrzeni. Przebudowa Placu Wolności w Bydgoszczy dobiega końca — z wyjątkiem strefy pomnika, której nowy rozdział zacznie się po konkursie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze