Radosław K. trafił do aresztu na trzy miesiące po serii włamań w Świeciu i powiecie świeckim. Prokuratura Rejonowa w Świeciu zarzuca mu 21 czynów w warunkach wielokrotnej recydywy.
Trzymiesięczny areszt dla Radosława K. to decyzja, która domyka ciąg włamań na terenie Świecia i powiatu świeckiego. Według ustaleń śledczych podejrzany miał działać miesiącami, a lista zarzutów urosła do 21 pozycji. Prokuratura mówi o kradzieżach z włamaniem i o powrocie do przestępstwa — czyli o recydywie.
16 kwietnia 2026 r. mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty popełnienia szeregu kradzieży z włamaniem z art. 279 § 1 k.k., popełnionych w warunkach wielokrotnej recydywy z art. 64 § 2 k.k.. Jak ustalono, był już wcześniej karany za podobne czyny i odbywał kary pozbawienia wolności. Po przesłuchaniu prokurator zawnioskował o izolacyjny środek zapobiegawczy. Sąd Rejonowy w Świeciu przychylił się do wniosku, nakazując 3 miesiące aresztu.
Postępowanie nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Świeciu opisuje serię włamań do różnych miejsc: piwnic, jednego ze sklepów oraz samochodów. Sprawca nie działał sam — według śledczych miał współdziałać z dwiema innymi osobami. Znikały przedmioty, które łatwo spieniężyć i szybko przenieść: buty, rowery, alkohole i ubrania, ale też skrzynie z narzędziami, fajerwerki, dywany, perfumy oraz środki pieniężne. Skala jest szeroka, a katalog łupów pokazuje, że celem były zarówno rzeczy codziennego użytku, jak i drobne towary ze sklepowych półek.
Wniosek o areszt śledczy uzasadnili obawą matactwa procesowego i ryzykiem ukrywania się podejrzanego. Dzięki decyzji sądu śledczy zyskali czas na dalsze czynności — sprawa została określona jako rozwojowa. Za zarzucane czyny K. może usłyszeć wyrok sięgający do 15 lat pozbawienia wolności. Dla mieszkańców oznacza to, że w najbliższych tygodniach fala włamań, o których mówiono w ostatnich miesiącach, powinna wyhamować, a materiał dowodowy trafi do akt pod nadzorem prokuratora.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze