Dziś, w sobotę 1 sierpnia, przypominamy o raku płuca i o tym, jak wiele zmieniło się w leczeniu. W Centrum Onkologii w Bydgoszczy już 84% radykalnych operacji wykonuje się metodami małoinwazyjnymi — szybciej dochodzi się do siebie i wcześniej wraca do dalszej terapii.
W Centrum Onkologii w Bydgoszczy leczenie raka płuca mocno przesunęło się w stronę technik oszczędzających pacjenta. Aż 84 procent radykalnych operacji odbywa się dziś małoinwazyjnie — z wykorzystaniem rozwiązań takich jak Uniportal VATS i chirurgia robotyczna. Zespół wprowadził też hybrydową metodę biportal RATS (bi-RATS), która pozwala usunąć płat płuca przez niewielkie nacięcia.
Skala choroby pozostaje jednak bardzo duża. W Polsce co roku rozpoznaje się około 22 tys. nowych przypadków raka płuca i niemal tyle samo osób umiera. W naszym regionie to ponad 1300 zgonów rocznie. Choroba bywa długo bezobjawowa, dlatego u wielu chorych wykrywana jest późno — już z przerzutami do kości, wątroby, nadnerczy czy mózgu. Jak mówi prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy: „Zdarza się, że pierwszym objawem raka płuca jest udar spowodowany przerzutem do mózgu”.
Onkolodzy i pulmonolodzy powtarzają jedno: czas ma decydujące znaczenie. Do pilnej diagnostyki powinny skłaniać: przewlekły lub zmieniający się kaszel, krwioplucie, duszność, ból w klatce piersiowej, przewlekła chrypka, niewyjaśniona utrata masy ciała oraz nawracające zapalenia płuc. Te sygnały nie muszą oznaczać nowotworu, ale wymagają szybkiej konsultacji. Im wcześniej choroba zostanie wykryta, tym większa szansa na radykalne leczenie — także chirurgiczne — i długie przeżycia. To dziś bardzo konkretne perspektywy dla osób z rozpoznaniem rak płuca w Bydgoszczy.
Standardem w ośrodku nie jest już samo zdjęcie rentgenowskie. Przy podejrzeniu nowotworu lekarze kierują na tomografię komputerową z kontrastem, a następnie na PET-CT. Równolegle pobierany jest materiał do badań histopatologicznych i badań molekularnych — to one pozwalają określić cechy guza i dopasować leczenie do konkretnego pacjenta. Jak opisuje zespół, każdy przypadek trafia na konsylium, w którym biorą udział torakochirurdzy, pulmonolodzy, radiolodzy, patomorfolodzy, onkolodzy kliniczni, radioterapeuci oraz specjaliści diagnostyki molekularnej. Taki model — Lung Cancer Center — skraca czas od rozpoznania do terapii i porządkuje całą ścieżkę pod jednym dachem.
Chirurgia to dziś w dużej mierze techniki małoinwazyjne. Oznacza to mniejszy ból po zabiegu, krótszy pobyt w szpitalu i szybszy powrót do sprawności, co ułatwia rozpoczęcie kolejnych etapów leczenia. Dopełnieniem są nowoczesne terapie systemowe. Immunoterapia „zdejmuje blokadę” z układu odpornościowego, dzięki czemu organizm znów rozpoznaje komórki nowotworowe i potrafi je zwalczać. Z kolei leczenie celowane wykorzystuje wiedzę o mutacjach w komórkach raka — to pozwala wielu chorym prowadzić aktywne życie przez lata, a część nowotworów utrzymywać pod kontrolą jak choroby przewlekłe.
Specjaliści podkreślają także wagę profilaktyki: mniej palących to mniej zachorowań. Ważnym narzędziem są badania przesiewowe z niską dawką promieniowania w tomografii — bydgoski ośrodek prowadził już pilotaż i potwierdził, że można tą metodą wykrywać guzy na bardzo wczesnym etapie. Zapowiadany ogólnopolski program takich badań ma szansę stać się przełomem w walce z rakiem płuca.
Za tym wszystkim stoją konkretni ludzie: prof. Janusz Kowalewski (dyrektor ośrodka), dr Błażej Przybysławski (pulmonolog z Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów), dr Przemysław Bławat (torakochirurg i pełnomocnik dyrektora ds. Krajowej Sieci Onkologicznej) oraz dr Maciej Dancewicz (kierownik Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów). Centrum Onkologii w Bydgoszczy działa jako pierwszy certyfikowany Lung Cancer Center w Polsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze