Dziś, we wtorek 15 września 2026, przypada Europejski Dzień Prostaty. W skrócie: pierwsze PSA warto oznaczyć około 40. roku życia (zwłaszcza przy obciążeniu rodzinnym), a po 50. — kontrolować regularnie.
15 września 2026 (wtorek) to dobry moment, by zacząć rozmowę o zdrowiu mężczyzn u nas. Centrum Onkologii w Bydgoszczy, we współpracy z Kujawsko-Pomorskim Wojewódzkim Oddziałem NFZ, przypomina w ramach kampanii „Profilaktyka – podaj dalej”: badania i szybka konsultacja przy niepokojących sygnałach to realna ochrona zdrowia.
„Nie odkładajmy kontaktu z lekarzem, jeśli zaczynamy obserwować u siebie dolegliwości związane z oddawaniem moczu” – mówi dr Krzysztof Kamecki, urolog, koordynator Oddziału Klinicznego Urologii Onkologicznej i dyrektor ds. medycznych Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Rak prostaty we wczesnym stadium często nie daje wyraźnych sygnałów, ale zmiany w codziennym funkcjonowaniu pęcherza powinny zapalić lampkę ostrzegawczą. Chodzi o częstsze oddawanie moczu, słabszy strumień, naglące parcia, pieczenie lub dyskomfort przy mikcji oraz bóle i dolegliwości w okolicy krocza, cewki moczowej czy jąder. Takie symptomy nie muszą oznaczać nowotworu — mogą wynikać np. z łagodnego rozrostu gruczołu czy stanu zapalnego — ale wymagają oceny lekarza.
PSA to białko produkowane głównie w prostacie; jego poziom sprawdza się w zwykłym badaniu krwi. Podwyższony wynik nie równa się rozpoznaniu raka. Wartość trzeba interpretować w kontekście wieku, objawów, badania lekarskiego i innych wyników. Pierwsze oznaczenie zalecane jest około 40. roku życia, zwłaszcza gdy w rodzinie (ojciec lub brat ojca) występował rak prostaty. U panów około 50. roku życia większe znaczenie ma już stała, regularna kontrola. Częstotliwość zawsze ustala lekarz — indywidualnie, według poziomu PSA i ryzyka.
Badanie per rectum (przez odbytnicę) to rutynowy element diagnostyki urologicznej. Trwa kilkanaście sekund i pozwala ocenić wielkość, konsystencję i symetrię gruczołu — informacje, których nie daje samo PSA. Lekarz wykonuje je w rękawiczce, z użyciem środka znieczulającego miejscowo. Może być niekomfortowe, a przy toczącym się stanie zapalnym także bolesne — wtedy urolog może odstąpić od badania i najpierw wyleczyć infekcję.
Pierwszy krok to lekarz rodzinny w POZ. Może zebrać wywiad, zlecić PSA i inne badania, a gdy będzie taka potrzeba — skierować do urologa. Warto też skorzystać z programu „Moje Zdrowie” dla osób od 20. roku życia, realizowanego w POZ. Zakres badań zależy od wieku i ankiety, a u mężczyzn może obejmować PSA całkowite. Do programu można zgłosić się przez Internetowe Konto Pacjenta lub bezpośrednio w swojej przychodni.
Nie na jednym badaniu wszystko się kończy. Urolog uzupełnia ocenę o USG, a przy podejrzeniu nowotworu kieruje na rezonans magnetyczny prostaty. Gdy ryzyko jest istotne, wykonuje się ukierunkowaną biopsję prostaty (na podstawie obrazu z rezonansu). I znów: nie każde odchylenie PSA oznacza potrzebę leczenia onkologicznego — najpierw trzeba poznać przyczynę.
Gdy choroba jest ograniczona do prostaty lub tylko nieznacznie ją przekracza, możliwe jest leczenie radykalne — operacyjne lub z użyciem radioterapii. O optymalnej metodzie decyduje w Bydgoszczy wielodyscyplinarne konsylium z udziałem urologa, onkologa klinicznego i radioterapeuty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze