Reklama

Rojewo świętuje 100 lat OSP. Uroczystość 27 czerwca


Plakat przy drodze wojewódzkiej 246 w Rojewie zapowiada 27 czerwca setny jubileusz miejscowej OSP. Jak informuje Gazeta Pomorska, jednostka działa od 1926 roku i dziś łączy pokolenia — od „oldbojów” po Młodzieżową Drużynę Pożarniczą.


W centrum Rojewa, przy DW 246, na dużym plakacie widać hełmy, strażackie kurtki i czerwony wóz — prosta zapowiedź: 27 czerwca święto 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Rojewie (powiat inowrocławski). Za tym obrazem stoi konkret: jednostka liczy 35 druhen i druhów, w tym 20 ratowników gotowych do wyjazdu, a alarm przychodzi im na telefon i po kilku minutach są w samochodzie.

27 czerwca: wystawa wozów, odznaczenia, atrakcje dla rodzin

Program jubileuszu jest prosty i „strażacki”: wspomnienia, wyróżnienia dla zasłużonych, pokaz tradycji i ukłon wobec czterech pokoleń ochotników, którzy budowali tę formację od 1926 roku. Będzie wystawa zabytkowych i nowoczesnych samochodów pożarniczych oraz atrakcje dla dorosłych i dzieci. To wydarzenie dla całej miejscowości — syrena, mundury, wozy i ludzie, których mieszkańcy znają z akcji i ćwiczeń.

Reklama

Chcesz zobaczyć, jak wyglądał sprzęt „kiedyś” i „dziś”? Na plac wyjadą zarówno stare konstrukcje, jak i nowoczesny pojazd, który OSP Rojewo otrzymała w 2014 roku — przystosowany do ognia, ratownictwa drogowego, skutków wichur i podtopień.

Sto lat w Rojewie: od Blitza i ręcznej syreny do KSRG

W kronikach przewija się Opel Blitz z ręczną pompą i ławkami z tyłu. Ten sam samochód brał udział w akcji przeciwpowodziowej nad Wisłą w 1965 roku, gdy rojewscy druhowie przez dwie doby pilnowali 50-metrowego odcinka wału. Dawna remiza stała przy dzisiejszym sklepie Lewiatan; obecna siedziba mieści się za budynkiem, gdzie niegdyś działał dom kultury, a dziś jest szkoła. Taka mapa pamięci buduje ciągłość, którą w Rojewie naprawdę czuć.

Reklama

Wspominani są ludzie, którzy tę tradycję nieśli — od dawnych prezesów i komendantów po dzisiejszych „oldbojów”. Wśród nazwisk przewijają się: Stanisław Weber (rocznik 1947), Adam Wesołowski, Leonard Fatz, Jan Czarnota, Józef Klimko, Jan Zieliński oraz wielu innych, których rady i ręce przydawały się przy każdej większej akcji. To konkretne twarze, nie tylko numery w statystykach.

Przełomem dla jednostki był rok 1995 — włączenie do Krajowego Systemu Ratowniczo‑Gaśniczego. To zmieniło codzienność: więcej wyjazdów do wypadków drogowych, więcej szkoleń i kursów, więcej medycyny przedszpitalnej w praktyce. OSP z formacji „od pożarów” stała się lokalnym zespołem pierwszego reagowania — szybkim i wszechstronnym.

Reklama

Rodzinne drużyny: Walczakowie, młodzi ratownicy i MDP

Rojewo opowiada o straży językiem rodzin. Nazwisko Walczak pojawia się tu jak refren: śp. Gerard Walczak — wieloletni komendant gminny OSP — wychował całe pokolenie druhów. Jego syn Tomasz jest w straży od 1987 roku, od 2003 jeździ jako kierowca jednostki operacyjno‑technicznej. Historie te wracają nie tylko na jubileuszach — słychać je po każdej udanej akcji czy ćwiczeniach na placu.

Za kierownicą i przy wężach stoją dziś m.in. Dariusz Seroczyński, Zdzisław Fatz, Błażej Lipski, Paweł Kusiewicz, Agata Dziuba, Dominika Matyszewska i Przemysław Orczyk. Na zapleczu rośnie świeża krew: Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, a wśród najmłodszych ratowników wyróżnia się 20‑letnia Zofia Lewandowska — sekretarz OSP, która zaczynała od obozów i zawodów, a dziś wyjeżdża do działań.

Reklama

Ten międzypokoleniowy łańcuch najlepiej widać, gdy syrena stawia na nogi całą miejscowość. W Rojewie mówi się pół żartem, pół serio, że nawet największy śpioch po alarmie melduje się w aucie szybciej, niż zdąży zadzwonić drugi telefon.

Pamiętne wyjazdy i szybka decyzja na miejscu zdarzenia

W opowieściach druhów powracają pożary pod strzechą, płonąca piekarnia i stolarnia w Rojewie oraz akcja w Prądocinie pod Bydgoszczą, gdzie ściana ognia szła tak szybko, że trzeba było błyskawicznie zwijać wąż i wycofywać auto. Bywają też chwile napięcia — jak wtedy, gdy podczas działań na moment zaginął jeden z kolegów, na szczęście odnaleziony po krótkiej chwili. To ta sama gotowość, która sprawia, że OSP często dojeżdża na miejsce szybciej niż PSP, gdy zdarzenie dzieje się na ich terenie.

Reklama

Dziś o powodzeniu akcji decyduje i doświadczenie „starej gwardii”, i kursy oraz sprzęt — od elektroniki alarmowej po nowoczesny wóz z 2014 roku. A jubileusz 100‑lecia OSP Rojewo ma być właśnie o tym: o sprzęcie, który się zmienia, i o ludziach, którzy się nie zmieniają — bo wstają, gdy dzwoni telefon.

Źródło: pomorska.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama