Glinki-Rupienica zyskują asfalt na ul. Podleśnej — 800 metrów między Wąbrzeską a Łucką zmienia się z gruntówki w drogę. Prace za prawie 10 mln zł prowadzi bydgoskie konsorcjum Affabre i Kada-Bis, a finał zaplanowano na jesień.
Na osiedlu Glinki-Rupienica w Bydgoszczy ciężki sprzęt układa kolejne warstwy podbudowy i asfaltu. Chodzi o odcinek ok. 800 metrów na ul. Podleśnej, który połączy ul. Wąbrzeską z ul. Łucką. Po sąsiedzku działają zakłady motoryzacyjne i stoją domy jednorodzinne, a za plecami — ściana Puszczy Bydgoskiej. Ta droga ma po prostu ucywilizować codzienny dojazd.
Zakres robót obejmuje budowę kanalizacji deszczowej oraz pełnego przekroju ulicy: jezdnię z progami zwalniającymi, chodniki, zatoki postojowe i zjazdy. Do tego dojdą krótkie odcinki ul. Łuckiej przy wlocie do skrzyżowania z ul. Podleśną, by ruch wpiąć bez „progów” w błocie. Na koniec ekipy posadzą drzewa i krzewy, więc ulica nie będzie tylko pasem asfaltu — ma mieć krawędzie zielone, które łagodzą upał i hałas.
Front robót otwarto jesienią zeszłego roku i wtedy wykonano ok. 10 proc. inwestycji. Po zimowej przerwie budowa wróciła na plac w kwietniu. Węzeł przy skrzyżowaniu z ul. Łucką ma już przebudowane uzbrojenie podziemne, pierwsze warstwy podbudowy i ustawione krawężniki. Teraz brygady przesuwają się w stronę ul. Wąbrzeskiej. Zakończenie prac przewidziano na jesień, a nowa nawierzchnia objęta będzie 5‑letnią gwarancją.
Wykonawcą jest konsorcjum bydgoskich firm Affabre i Kada‑Bis. Wartość zadania to prawie 10 mln zł — kwota, która ma przynieść wymierny efekt w codziennym ruchu mieszkańców i klientów okolicznych firm.
Utwardzenie ulicy Podleśnej w Bydgoszczy domyka lokalny układ dojazdów na Glinkach, który w ostatnich latach był krok po kroku porządkowany. Ul. Łucka została wcześniej doraźnie ustabilizowana płytami ażurowymi, żeby skończyć z koleinami po deszczu. Wiosną zakończyły się też roboty na 600‑metrowym odcinku ul. Gniewkowskiej — chodnik wykonano tam z betonowej kostki, a jezdnię z materiałów przepuszczalnych, by woda mogła wsiąkać w grunt zamiast spływać do studzienek.
Co to oznacza na co dzień? Bezpyłowy dojazd do warsztatów i domów, bezpieczniejszy ruch dzięki progom i chodnikom, więcej legalnych miejsc do parkowania w zatokach. To nie koniec zmian — finał prac na ul. Podleśnej przyniesie jeszcze nowe nasadzenia i porządne wjazdy na posesje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze