Lalka bliżej publiczności, mniej dydaktyki, więcej ciekawości świata — tak zapowiada się nowa odsłona klasyki na małej scenie Teatru Kameralnego. Premiera „Pinokia” w reżyserii Adriana Wiśniewskiego już 11 października; w marcu teatr planuje musical „Dżuma”.
Mała scena i bliski kontakt z aktorami — tak zapowiada się nowy tytuł w Teatrze Kameralnym. Tym razem Pinokio zagra wśród pacynkowych form, dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Spektakl powstał w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich, a jego pomysłodawcą, współautorem, autorem scenariusza i reżyserem jest Adrian Wiśniewski. Wybrał tę historię, bo naturalnie „prosi się” o animację i lalkę. Przedstawienie zobaczymy na małej scenie w Domku Rybaka, co pozwala na stolikowe formy i bardzo bliski kontakt z publicznością. „Lalka może być blisko widza” — podkreśla Wiśniewski. Obok aktorów wystąpią pacynki, w tym tytułowa postać z sosnowego drewna, przygotowana przez plastyków teatru. Zespół stawia na kameralność i detal — tak, by najmłodsi widzowie mogli śledzić każdy gest lalki.
Twórcy aktualizują XIX‑wieczną opowieść Carlo Collodiego, zostawiając fabularny szkielet, ale inaczej rozkładając akcenty. Karolina Kasprzak, współautorka scenariusza, mówi krótko: „Chcieliśmy, żeby tekst był aktualny”. Zamiast prostego morału o kłamstwie, spektakl ma pytać o jego źródła: dziecięcą ciekawość, odkrywanie świata, próby i błędy. Jak dodaje reżyser: „Nasz Pinokio nie kłamie”. Tu ważniejsza jest droga do prawdy niż karcący nos.
W roli Gepetta wystąpi Łukasz Przykłocki. Aktor opowiada, że w niesfornym bohaterze widzi zachowania znane z domu i liczy, że dzieci rozpoznają w Pinokiu własne odbicie.
Premiera odbędzie się 11 października na małej scenie. To pierwsza realizacja tego tytułu w bydgoskim zespole w takim układzie przestrzeni. Twórcy kierują spektakl do młodych i ich opiekunów, stawiając na wspólne rozmowy po przedstawieniu. Wstęp od 6. roku życia.
Teatr odsłania też plan na przyszły sezon: w marcu na dużej scenie pojawi się musical „Dżuma” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka, autora nagradzonych „Chłopców z Placu Broni”. To zapowiedź szerokiego repertuarowego rozmachu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze