Ponad 40 młodych aktorów Akademii Musicalowej „Broadway nad Brdą” wprowadzi „szkolną dżunglę” na dużą scenę Teatru Kameralnego w Bydgoszczy. Premiera 30 maja o 16.
W Teatrze Kameralnym w Bydgoszczy finał całorocznej pracy ma formę żywiołowego musicalu — „Księga Dżungli” zabrzmi i zatańczy już 30 maja o godz. 16. Młodzi aktorzy z Akademii Musicalowej „Broadway nad Brdą” przez miesiące ćwiczyli razem, a w kulisach słychać coś jeszcze: śmiech, przytulenia i krótkie rozmowy, które trzymają grupę w ryzach. „To jest niezwykłe, że nam się stworzyła taka społeczność. My jesteśmy tak zżyci ze sobą, czujemy się jak rodzina” — mówi Agata Zabrocka, nauczycielka tańca i choreografka akademii.
Na dużej scenie pojawi się ponad 40 młodych aktorów. To finał pracy dzieci i młodzieży w wieku 9–15 lat, którzy w „Broadwayu nad Brdą” łączą aktorstwo, taniec, ruch sceniczny i wokal. Z zespołem pracują Agata Zabrocka, Agata Maciejewska, Nikodem Bogdański i Julia Witulska, a projekt koordynuje Karolina Kasprzak. Scenariusz napisał Szymon Jachimek, muzykę przygotował Artur Guza, reżyseruje Tomasz Czarnecki. To konkret, za którym stoi długi sezon — i wiele godzin prób.
Niektórych wciągnęły do teatru letnie półkolonie. Inni są tu od pierwszych edycji i… zostali, choć początkowo planowano, że zajęcia będą do 14. roku życia. „One rosną razem z naszą akademią” — uśmiecha się choreografka. Jedna z uczestniczek dodaje krótko: „Jak nadchodzi moment, kiedy jest sobota, to ja po prostu odliczam do niej dni”.
To nie jest wierna adaptacja Kiplinga. Główny bohater — Mowgliński — to chłopiec, który trafia do nowej szkoły. Jest przyklejony do telefonu, na pierwszym WF-ie mdleje i budzi się… w dżungli. Od tej chwili szkolna codzienność i świat zwierząt biegną równolegle, a każdy bohater ma dwie odsłony. Najpierw — człowiek. Potem — zwierzę.
Higienistka zmienia się w wilczycę, „Dziunia” w pewną siebie pawicę, szkolny „dresiarz” — w goryla z bandy małp. Pojawią się też „emomałpy” — w tej inscenizacji to tapiry. Ten świat jest kolorowy, rytmiczny i wyrazisty, ale mówi o czymś bliskim: relacjach w klasie, które potrafią przypominać gąszcz. I o tym, jak znaleźć w nim własną ścieżkę.
Sezon kończy się premierą, a potem zapada cisza — na wakacje. Dla wielu to trudny moment. „Bo nie będziemy się spotykać” — mówią wprost młodzi aktorzy. Za nimi długie godziny wspólnych prób; w czasie generalnych bywali w teatrze nawet 10 godzin. Znużenie? Nie pada. Pada odpowiedź: lubimy to robić.
W akademii zbierają się też sceniczne doświadczenia — pierwsze castingi, sukcesy i rozczarowania. „Byłam już na bardzo wielu castingach i z większości wróciłam bez roli. Ale porażki uczą nas więcej niż zwycięstwa” — mówi jedna z aktorek. To praktyczna szkoła pewności i pracy nad sobą, podparta wsparciem grupy. Kiedy komuś siada nastrój, są obok inni — i to słychać w korytarzach przed salą prób.
Co dalej, kiedy podopieczni przekroczą piętnastkę? Dziś w mieście brakuje regularnych zajęć teatralnych dla młodych dorosłych. Agata Zabrocka widzi jednak apetyt na granie — podczas Nocy Muzeów prowadziła warsztaty z emocji w tańcu i przyszło „dwadzieścia parę dorosłych osób”. Przyszła mama z córką. Przyszła para na randkę. Ten głód zostaje i domaga się kontynuacji.
„Księga Dżungli” to także sygnał, że premiera Księgi Dżungli w Bydgoszczy wyrasta z lokalnej pracy u podstaw. Z jednego teatru, jednej akademii i grupy, która lubi spędzać razem soboty. A 30 maja, dokładnie o 16:00, pokaże to na scenie bez filtra — wprost, głośno i z energią, jakiej wymaga musical dla ponad 40 wykonawców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze