Reklama

Mieli wrócić do Bydgoszczy. Niemcy rozstrzelali 50 jeńców

22 września, mija 87 lat od zamordowania 50 żołnierzy Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej. Zginęli w Boryszewie pod Sochaczewem, już po wzięciu do niewoli. Przypominamy los ludzi związanych z naszym miastem i chłopca, który szukał wśród nich swojego ojca.

Bronisław Strzępek był robotnikiem i mieszkał przy ulicy Jasnej. Jego córka Janina przyszła na świat już po śmierci ojca. Był jednym z pięćdziesięciu zamordowanych w Boryszewie. W Bydgoszczy zostały po nich rodziny, które nie doczekały się powrotu bliskich. 

Z Bydgoszczy nad Bzurę

Batalion powstał wiosną 1939 roku. Tworzyli go przede wszystkim miejscowi rezerwiści, związani wcześniej z 61. i 62. Pułkiem Piechoty. Podlegał 15. Dywizji Piechoty Wielkopolskiej Armii „Pomorze”. Pod koniec sierpnia żołnierze złożyli przysięgę i zaczęli opuszczać miasto.

Reklama

Po niemieckiej napaści walczyli na północ od Bydgoszczy, później cofali się razem z innymi oddziałami. Ich szlak prowadził nad Bzurę. 17 września w rejonie Iłowa i Bud Starych batalion został rozbity. Około 200 żołnierzy dostało się do niewoli. Ostatecznie trafili na stadion w Żyrardowie, gdzie Niemcy zgromadzili tysiące polskich jeńców.

Obietnica powrotu do domu była pułapką

21 września wśród uwięzionych rozeszła się wiadomość, że bydgoszczanie zostaną wcześniej zwolnieni. Zgłaszali się, wierząc, że pojadą do rodzin. Niemcy wyłowili w ten sposób 179 żołnierzy batalionu i skierowali ich do Boryszewa.

Reklama

Następnego dnia urządzili pozorowany proces. Jeńców oskarżono o mordowanie niemieckich cywilów podczas wydarzeń z 3 września w Bydgoszczy, wykorzystywanych przez niemiecką propagandę do uzasadniania represji. Oskarżenia nie udowodniono. Wybrano 50 ludzi, wśród nich kapitana Romualda Kłosowskiego, który pod koniec walk przejął dowodzenie batalionem. Według zachowanych relacji kapitan zażądał ostatniego słowa. Niemcy nie pozwolili mu mówić.

Przed zachodem słońca skazańców zaprowadzono do glinianek przy cegielni. Mieszkańcy mieli zasłonić okna i trzymać się od nich z daleka. Jeńców rozstrzelano z broni maszynowej, rannych dobijano. Ciała złożono we wspólnej mogile. 

Reklama

Włodek odnalazł ojca za drutami

W tych samych dniach przy furtce domu Kraszewskich pojawił się kilkunastoletni chłopiec w harcerskim mundurku. Miał na imię Włodek. Płacząc, opowiedział Wiesławowi Kraszewskiemu, że szedł z ojcem z Bydgoszczy. Ojca zatrzymali Niemcy, a jego wypędzili z obozu.

Według rodzinnych wspomnień Włodek towarzyszył tacie podczas kampanii wrześniowej. Rozdzielono ich w Żyrardowie, lecz chłopiec ruszył za nim do Boryszewa. Kraszewscy przyjęli go pod swój dach. Został u nich na dwa dni i chodził pod ogrodzenie obozu, żeby widywać ojca.

Reklama

„I ten chłopak, jak już poszedł rano 22., więcej już do nas nie wrócił” — wspominał ksiądz Tadeusz Kraszewski, młodszy brat Wiesława, w relacji zachowanej przez Instytut Pamięci Narodowej.

Anna Gostyńska, mieszkająca niedaleko miejsca egzekucji, opowiadała o chłopcu w harcerskim ubraniu prowadzonym razem ze skazańcami. Trzymał jednego z żołnierzy za rękę. Zestawienie tych wspomnień wskazuje, że był to Włodek ze swoim ojcem. Najprawdopodobniej zginęli razem, choć śmierci chłopca nie potwierdzono dokumentem ani identyfikacją szczątków. Nie figuruje w imiennym wykazie 50 zamordowanych żołnierzy.

Reklama

Pięćdziesiąt nazwisk udało się ocalić

W listopadzie 1940 roku szczątki ofiar przeniesiono na cmentarz w Kozłowie Biskupim. Nazwiska odtwarzano dzięki odnalezionym dokumentom i wspomnieniom ocalałych. Do ustalenia pełnej listy zamordowanych przyczyniły się wieloletnie badania bydgoskiego historyka Rajmunda Kuczmy.

Zbrodnia w Boryszewie jest jednym z wielu tragicznych rozdziałów wojennej historii Bydgoszczy. W jej rocznicę wspominamy tych ludzi: żołnierzy, którzy mieli wrócić do domów, i rodziny, które już ich nie zobaczyły. Pamiętamy również o Włodku. Jego nazwiska nadal nie znamy. Nie wiemy też, który z jeńców był jego ojcem.

Reklama

ŹRÓDŁO:
Rzeczpospolita — „IPN chce rozliczyć zbrodnię Wehrmachtu”.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło: Bohaterowie 1939 / Instytut Pamięci Narodowej Aktualizacja: 18/09/2026 13:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama