W niedzielę mieszkańcy ruszyli śladem bydgoskich Żydów — kolejny spacer „Zostań Turystą w swoim mieście” pokazał miejsca i ludzi, którzy współtworzyli miasto.
Kilka godzin na ulicach Bydgoszczy i opowieści o ludziach, których biografie wciąż „czyta się” z fasad i skwerów — tak minął kolejny spacer cyklu „Zostań Turystą w swoim mieście”. Tym razem trasa prowadziła przez historię lokalnej społeczności żydowskiej i miejsca związane z jej obecnością.
Grupę oprowadził Damian Amon Rączka z Starofordońskiego Spichlerza Historii. Opowiadał o postaciach, wydarzeniach i śladach widocznych do dziś w przestrzeni miasta — od nazwisk, które pojawiają się w dokumentach i kronikach, po inicjatywy, które zmieniały Bydgoszcz gospodarczo i społecznie.
Organizatorzy zapowiadają kontynuację cyklu: przed uczestnikami kolejne wyprawy po historii, kulturze i mniej oczywistych zakątkach miasta. Ten format działa prosto — w niedzielne przedpołudnie spotkanie, wspólna trasa i konkretna opowieść — ale regularnie przyciąga osoby, które chcą poznać miasto od innej strony.
Jednym z bohaterów spaceru był Louis Aronsohn — przedsiębiorca i działacz publiczny przełomu XIX i XX wieku. Urodził się w 1850 roku w Wysokiej koło Wyrzyska, a w Bydgoszczy zamieszkał w 1880 roku. Kierował Żydowską Gminą Wyznaniową w Bydgoszczy, zasiadał w Radzie Miejskiej i przez lata był członkiem Magistratu. Reprezentował też region jako poseł do parlamentu pruskiego.
Aronsohn angażował się w rozwój lokalnego handlu i żeglugi oraz współtworzył Bank M. Stadhagen. Najbardziej rozpoznawalny ślad jego aktywności widzimy jednak w centrum: w 1910 roku sfinansował pomnik Łuczniczki, dzieło berlińskiego rzeźbiarza Ferdinanda Lepckego. Rzeźba kosztowała 5840 marek.
Za dokumentację fotograficzną spaceru odpowiadał Oskar Rączka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze