W Bydgoszczy ruszyły prace nad planem rekultywacji terenów po dawnym Zachemie. Badania prowadzi firma Remea z Warszawy, a projekt koordynuje spółka MWiK – finansowanie pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy przez NFOŚiGO.
Najpierw rozpoznanie, potem decyzje: w sierpniu miasto podpisało umowę z firmą Remea z Warszawy na kompleksowe badania terenów po Zachemie. Wartość kontraktu to 52,7 mln zł. To pierwszy krok do przygotowania technologii oczyszczenia i przywrócenia temu obszarowi bezpiecznego użytkowania.
Zakres prac jest szeroki. Zespół Remei sprawdza m.in. stan gruntu, jakość wód gruntowych, powietrza oraz skład zgromadzonych odpadów. Na podstawie wyników powstanie analiza i – kluczowe dla kolejnego etapu – dokumentacja z technologią remediacji i rekultywacji. Innymi słowy: najpierw precyzyjna diagnoza, potem szyty na miarę plan działań.
Projekt jest finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy, które udostępnia Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGO). Koordynatorem działań jest spółka MWiK (pełna nazwa nie została wskazana w udostępnionych informacjach). To ważne, bo MWiK ma doświadczenie w oczyszczaniu zdegradowanych terenów – wcześniej prowadziła prace m.in. na obszarach starych oczyszczalni. Harmonogram kolejnych etapów nie został podany.
Postęp prac przedstawiono podczas konferencji “Wielkoobszarowe Tereny Zdegradowane - ZACHEM. Historia, skala, oczekiwanie”, która odbyła się 1 grudnia w Bydgoszczy. Udział wzięli m.in. Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. W programie zaplanowano również sesję terenową, by pokazać skalę i specyfikę wyzwań na miejscu.
To spotkanie było adresowane do administracji rządowej i samorządowej, instytucji kontrolnych i nadzorczych, środowisk naukowych oraz Rad Osiedli. Co istotne dla nas – i nie tylko dla nas: wnioski z bydgoskiego projektu mają stać się punktem odniesienia także dla innych samorządów, które zmagają się z podobnym dziedzictwem przemysłowym.
Tu stawka jest jasna: dobrze przygotowany plan rekultywacji zdecyduje o tym, jak i kiedy teren po Zachemie wróci do bezpiecznego użytkowania. A właściwie – czy wróci w sposób trwały. Teraz trwa zbieranie twardych danych. Na konkretne propozycje technologii oczyszczania będziemy musieli jeszcze poczekać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze