Luty – miesiąc miłości, czerwonych róż i romantycznych wyznań. Ale czy także ślubów? Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że tak, w końcu Walentynki rozpalają serca zakochanych. Tymczasem statystyki nie pozostawiają złudzeń – jeśli chodzi o małżeństwa, luty jest jednym z najspokojniejszych miesięcy w roku. Kiedy więc Polacy najczęściej decydują się na ślub i dlaczego zimowe miesiące nie cieszą się popularnością? Zanurzmy się w liczby i sprawdźmy, jak wygląda ślubna mapa Polski!
Teoretycznie – dlaczego nie? Romantyczna atmosfera Walentynek, magiczna zimowa sceneria, brak weselnej gorączki w branży... A jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Luty jest jednym z miesięcy o najniższej liczbie zawieranych małżeństw w Kujawsko-Pomorskim – w 2023 roku zawarto ich jedynie 183. Powody? Prozaiczne – kapryśna pogoda, krótkie dni i mniejsze zainteresowanie hucznymi weselami. Organizacja ślubu w zimie to wyzwanie, które skutecznie odstrasza większość par.
Nie będzie niespodzianki – największy ruch w urzędach stanu cywilnego zaczyna się wiosną, a prawdziwe oblężenie przypada na letnie miesiące. Czerwiec, sierpień i wrzesień to absolutni liderzy w rankingu popularności. Nic dziwnego – pogoda sprzyja, długie dni dają więcej możliwości organizacyjnych, a letnie terminy pozwalają na wymarzone śluby plenerowe. Do tego dochodzi tradycja – wciąż pokutuje przekonanie, że miesiąc ślubny powinien zawierać literę „R” w nazwie, co ma przynosić szczęście.
Zima na pierwszy rzut oka ma swój urok – ośnieżone krajobrazy, nastrojowe świece, ciepła atmosfera. Ale w praktyce? To mnóstwo kompromisów. Mróz, śliskie drogi, konieczność organizowania przyjęcia w zamkniętych przestrzeniach – wszystko to sprawia, że większość nowożeńców odkłada ślub na cieplejsze miesiące. Nie bez znaczenia są też finanse – świąteczne wydatki w grudniu mogą nadwyrężyć budżet, co sprawia, że luty nie wydaje się idealnym momentem na wielkie wesele.
Nie ma wyraźnego wzrostu liczby ślubów w lutym, nawet w Walentynki – w całym miesiącu odnotowano jedynie 183 ceremonie. Pary, które chcą nadać swojemu ślubowi wyjątkowy, romantyczny charakter, chętnie wybierają właśnie ten termin. Ale nawet wtedy liczby nie robią wrażenia – choć Walentynki to święto miłości, nie przekłada się ono na wzrost liczby zawieranych małżeństw.
Moda na nietypowe ceremonie powoli zdobywa popularność – kameralne wesela w górskich kurortach, eleganckie przyjęcia w pałacowych wnętrzach czy rustykalne śluby w drewnianych chatach zaczynają pojawiać się w ofertach organizatorów. Czy to wystarczy, by zima stała się nowym sezonem ślubnym? Na razie liczby mówią jasno – jeśli chodzi o śluby, Polacy wolą czekać na pierwsze promienie wiosennego słońca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze