Bydgoszczanie mogą zabrać do domu fragment historii: Filharmonia Pomorska sprzedaje fotele z widowni i krzesła z foyer po 100 zł za sztukę.
W Bydgoszczy rusza sprzedaż krzeseł Filharmonii Pomorskiej – instytucja wyprzedaje fotele z widowni oraz krzesła z foyer jako pamiątki przed dużym remontem. To propozycja dla melomanów, którzy od lat wracali na te same miejsca, ale też dla kolekcjonerów miejskich historii. Cena jest stała: 100 zł za sztukę.
Na sprzedaż trafią fotele z 25 rzędów w głównej sali koncertowej, siedziska z sali kameralnej oraz krzesła z foyer. W ogłoszeniu Filharmonia opisuje je technicznie: tkanina poliestrowa, pianka poliuretanowa, lakierowana sklejka i podłokietniki z forniru na stalowym stelażu. Każde oparcie ma numer miejsca, a skrajne fotele – także numer rzędu.
Jest jeden ważny szczegół, który ułatwi decyzję: fotele są osadzone na wspólnej nodze i wymagają montażu do stałego podłoża. Innymi słowy – to pamiątka z prawdziwego zdarzenia, ale z charakterem obiektu salowego, nie wolnostojący mebel z salonu.
Na czele instytucji stoją dyrektor Maciej Puto i jego zastępca Cezary Nelkowski. To pod ich kierunkiem Filharmonia porządkuje przestrzeń przed modernizacją i ogłasza sprzedaż siedzeń.
Gmach Filharmonii ma około 70 lat i wchodzi w etap gruntownej przebudowy. Prace zaplanowano na trzy lata, a koszt inwestycji to 380 mln zł pochodzących z budżetu województwa kujawsko-pomorskiego. Pierwszy etap obejmie kompleksową modernizację starego budynku wraz z główną salą koncertową. To właśnie wymiana siedzeń otwiera drogę do kolejnych prac we wnętrzach.
Najciekawsze jest to, że nowa przestrzeń muzyczna nie wyrośnie nad ziemią — schowa się pod placem. Ten detal zmienia układ całego kwartału i podsyca ciekawość przed startem robót.
Projekt zakłada budowę nowej sali koncertowej pod Placem Krzysztofa Pendereckiego. Jednocześnie Filharmonia podkreśla, że unikatowe walory akustyczne obecnej sali zostaną zachowane: model akustyczny został już wcześniej zarejestrowany przez specjalistów i ma zostać wiernie odtworzony. Sprzedaż foteli to więc symboliczny początek porządków przed zachowawczą, ale potrzebną ingerencją w serce instytucji.
Dla mieszkańców oznacza to dwie rzeczy naraz: szansę na pamiątkę z miejsca, w którym słuchali koncertów przez lata, oraz perspektywę nowego rozdziału – modernizacji i podziemnej sali, która ma rozwinąć możliwości koncertowe bez rezygnacji z charakterystycznego brzmienia sali głównej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze