Reklama

Dzieci poprosiły policjantów o rozmowę. Obóz w Łochowie zamienił się w małą akademię obywatelską

Wszystko zaczęło się od jednego zuchowego zadania. Miało być krótkie ćwiczenie o zawodach – skończyło się prawdziwą lekcją o odpowiedzialności, służbie i bezpieczeństwie. Na obozie harcerskim w Łochowie nad Górnym Kanałem Noteckim funkcjonariusze z Białych Błot zostali poproszeni o rozmowę przez dwie dziewczynki. Wyszło z tego coś znacznie większego niż ktokolwiek się spodziewał.

Zaczęło się od zadania, skończyło na rozmowie z całą drużyną

Gabriela Janosek i Lena Żółtowska – dwie harcerki z 29 Poznańskiej Drużyny Harcerek im. Królowej Jadwigi (ZHR Okręg Wielkopolski) – podczas obozu w Łochowie otrzymały zadanie: przygotować dla reszty zuchów prezentację o wybranym zawodzie. Gdy zauważyły patrol policji, który tego dnia odwiedzał teren w ramach rutynowej kontroli bezpieczeństwa, nie wahały się ani chwili.

Podeszły, zapytały, poprosiły o rozmowę. I dostały więcej niż odpowiedzi.

Policjanci z Białych Błot dali dzieciom coś więcej niż teorię

Młodszy aspirant Robert Rybicki i młodsza aspirant Agnieszka Bonk-Proch z Komisariatu Policji w Białych Błotach nie tylko odpowiedzieli na pytania dziewczynek – szybko zorientowali się, że zainteresowanie ich pracą obejmuje całą obozową społeczność.

Reklama

Przy ognisku i pod namiotami opowiedzieli o codzienności w mundurze, pokazali, na czym naprawdę polega praca policjanta i jak wygląda reagowanie w sytuacjach trudnych. Nie zabrakło rozmowy o bezpieczeństwie nad wodą, w lesie, o tym jak chronić siebie i innych. Całość naturalnie przerodziła się w prelekcję dla wszystkich obecnych harcerzy.

Górny Kanał Notecki – więcej niż tło

Obóz zlokalizowany był w pobliżu Górnego Kanału Noteckiego, miejsca popularnego wśród harcerzy i turystów. To jednak teren wymagający – wodne akweny, zalesienie, sezonowy ruch i zagrożenia przyrodnicze to czynniki, które co roku stają się punktem uwagi służb.

Reklama

Dlatego tak cenna była naturalna okazja do pogadanki – nieplanowana, ale trafiająca w sedno. Policjanci nie pojawili się z megafonem ani z formalnym scenariuszem. Po prostu – usiedli i rozmawiali.

Edukacja obywatelska zaczyna się od zaufania

Historia z Łochowa to nie odosobniony przypadek, ale przykład tego, jak lokalne działania służb mogą stać się realnym doświadczeniem edukacyjnym. Nie z polecenia kuratorium, nie z arkusza zadań, a z potrzeby – ciekawości dzieci i gotowości dorosłych do odpowiedzi.

To też pokazuje, jak wiele mogą zdziałać lokalne jednostki, kiedy są obecne nie tylko wtedy, gdy trzeba interweniować. Gdy przychodzą z empatią – zostają zapamiętane na długo.

Reklama

Harcerze i Policja – sojusz, który ma sens

Współpraca między harcerzami a policją to nie nowość. Ale dopiero, gdy nie jest wymuszona i sztuczna, działa naprawdę. Łochowo pokazało, że nawet zwykłe zadanie o zawodzie może uruchomić coś większego – rozmowę o bezpieczeństwie, zaufaniu, odwadze i służbie.

To dzieci zrobiły pierwszy krok.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Bydgoszczy Aktualizacja: 22/07/2025 12:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama