Reklama

Bydgoszcz, Wyżyny: Kierowca z THC i 2‑latką. 27 punktów


Czerwone światło, telefon w dłoni i 2‑latka na tylnym siedzeniu — na Ogińskiego skończyło się na zatrzymaniu, mandatach i zarzutach karnych.


Sygnalizator jeszcze świecił na czerwono, a Opel już przecinał skrzyżowanie przy ulicy Ogińskiego obok Ronda Wielkopolskiego. Było 22.04.2026, środa. Dwaj komendanci komisariatu na Wyżynach — nadkomisarz Grzegorz Trunk i nadkomisarz Tomasz Tirè — wraz z policjantem wydziału kryminalnego wracali z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. Zobaczyli wykroczenie, ruszyli za autem.

Zatrzymanie na Ogińskiego w środę, 22.04.2026

Po zmianie świateł pojechali w kierunku Trasy Uniwersyteckiej. Gdy zbliżyli się do Opla, zauważyli ciąg dalszy niebezpiecznych zachowań: kierowca rozmawiał przez telefon, trzymając go w ręku, i jechał bez zapiętych pasów. Z tyłu przewoził małe dziecko. Do zatrzymania doszło na ulicy Wojska Polskiego, gdzie podczas postoju na czerwonym sygnale jeden z policjantów polecił zjazd na pobliski parking.

Reklama

Mężczyzna przyznał się do wykroczeń od razu. W oczy rzucało się jednak jego zdenerwowanie — a to wywołało kolejne pytania i działania. Chwilę później na miejsce przyjechali dzielnicowi, by przeszukać samochód.

Test na THC i „działka” w pudełku; w aucie 2‑letnia córka

W plastikowym pudełku funkcjonariusze znaleźli porcję marihuany. Narkotester nie pozostawił złudzeń: wynik wskazał działanie THC. Kierowca prowadził pod wpływem środka odurzającego, a w tym stanie wiózł swoją 2-letnią córkę. Dziecko trafiło pod opiekę babci, a ojca zatrzymano.

To miał być zwykły powrót funkcjonariuszy do jednostki, a skończyło się zarzutami karnymi i zatrzymanym prawem jazdy. Ta scena rozegrała się w jednym z najbardziej ruchliwych punktów dolnego tarasu — tam, gdzie chwila brawury potrafi przerwać płynność całej okolicy.

Reklama

Mandaty, 27 punktów i zatrzymane prawo jazdy; grozi do 3 lat

42-letni bydgoszczanin — 42-letni mieszkaniec miasta — poniósł konsekwencje „drogowej” części zdarzenia od razu: za przejazd na czerwonym, rozmowę przez telefon w trakcie jazdy i brak pasów dostał dwa mandaty po 500 zł każdy i łącznie 27 punktów. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy.

Karnie odpowie za trzy czyny: prowadzenie pod wpływem środka odurzającego, narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz posiadanie narkotyków. Za te przestępstwa grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawa trafi do sądu.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama