Bydgoszcz znalazła się na prestiżowej liście Happy City Index 2025, klasyfikującej 200 miast świata pod względem jakości życia i szczęścia mieszkańców. Co ciekawe, nasze miasto wyprzedziło nie tylko Warszawę i Sopot, ale także zagraniczne metropolie, takie jak japońskie Kobe czy niemiecka Lubeka. Ranking opublikowany przez Institute for Quality of Life z Londynu pokazuje zaskakującą siłę mniejszych ośrodków — ale też bolesne zaniedbania, które mogą zatrzymać rozwój.
Happy City Index to zestawienie przygotowane przez londyński Instytut Jakości Życia. Pod uwagę wzięto sześć kluczowych kategorii:
Zarządzanie (Governance)
Jakość życia i zdrowia (Healthcare)
Ekonomia (Economy)
Mobilność (Mobility)
Ochrona środowiska (Environment)
Kultura, edukacja i obywatelskość (Cities)
W każdej z tych kategorii miasta otrzymywały punkty, a ich suma decydowała o pozycji końcowej.
Choć w rankingu ujęto dziewięć miast z Polski, żadne z nich nie trafiło do „srebrnej” ani „złotej” grupy klasyfikacyjnej.
Najwyżej oceniono Gdynię (122. miejsce, 683 punkty), za nią uplasowały się kolejno:
Białystok (132., 671 pkt)
Gdańsk (139., 648 pkt)
Kraków (147., 629 pkt)
Lublin (155., 618 pkt)
Bydgoszcz (161., 611 pkt)
Warszawa (175., 585 pkt)
Sopot (180., 575 pkt)
Częstochowa (189., 564 pkt)
Bydgoszcz zdobyła najwięcej punktów w kategorii „Cities” – 154 punkty, co jest drugim najlepszym wynikiem spośród wszystkich polskich miast. W tej kategorii oceniano poziom edukacji, zaangażowanie obywatelskie, kreatywność oraz ofertę kulturalną.
Oznacza to, że największym atutem miasta są mieszkańcy – ich aktywność społeczna, innowacyjność oraz kultura.
W kategorii Governance – która uwzględnia m.in. przejrzystość działań władzy, cyfrowe usługi publiczne i strategii rozwoju – Bydgoszcz otrzymała 152 punkty. To sygnał, że miasto radzi sobie dobrze z zarządzaniem i komunikacją społeczną.
Nie wszystko wygląda tak różowo. W obszarze ochrony środowiska Bydgoszcz zdobyła jedynie 34 punkty, co plasuje ją w ogonie nie tylko globalnym, ale również krajowym. Tak niski wynik to wyraźny sygnał, że polityka ekologiczna wymaga pilnej korekty – szczególnie w kontekście smogu, zieleni miejskiej i gospodarki odpadami.
Równie niepokojąco wygląda ocena mobilności (65 punktów) – to kategoria, która obejmuje m.in. dostępność transportu publicznego, rowerowego i pieszej infrastruktury.
Fakt, że Bydgoszcz wyprzedziła Warszawę, może być zaskoczeniem. Stolica Polski zajęła dopiero 175. miejsce, co pokazuje, że rozmiar i budżet miasta nie przekładają się automatycznie na jakość życia mieszkańców.
Ale to również przypomnienie, że sukcesy trzeba mierzyć miarą ludzi, nie betonowych inwestycji. A mieszkańcy Bydgoszczy pokazują, że warto budować miasto od środka — zaufania, kultury i zaangażowania społecznego.
Pozycja Bydgoszczy w Happy City Index może stać się impulsem do dalszych zmian – szczególnie tam, gdzie wyniki były najniższe: w ekologii i mobilności. To także okazja dla władz lokalnych, by komunikować osiągnięcia nie przez pryzmat inwestycji, a realnego wpływu na życie mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze