Narodowe Centrum Nauki finansuje projekt Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy za 2,34 mln zł. Zespół prof. Michała Habla sprawdzi, skąd w arktycznych deltach biorą się podwodne „kratery” głębokie jak 15-piętrowiec.
Bydgoski Uniwersytet Kazimierza Wielkiego prowadzi zespół, który dostał 2,34 mln zł z Narodowego Centrum Nauki w konkursie OPUS. Projekt pod kierunkiem dr. hab. Michała Habla, prof. uczelni i dziekana Wydziału Nauk Geograficznych, ma rozszyfrować nowy ślad globalnego ocieplenia — tajemnicze, głębokie formy w dnach kanałów delt arktycznych rzek.
Naukowcy wezmą na warsztat świeżo rozpoznane formy geomorfologiczne w deltach, które układają się w obraz przypominający plaster „szwajcarskiego sera”. Celem jest wskazanie mechanizmów ich powstawania i zrozumienie, jak wpływają na funkcjonowanie współczesnych delt w strefie polarnej. Zespół prześledzi procesy związane z degradacją wieloletniej zmarzliny, erozją lodową, gwałtownymi wezbraniami roztopowymi i zmianami hydrologicznymi napędzanymi ociepleniem klimatu. Na stole leży również rola tych struktur w transporcie i magazynowaniu osadów oraz w obiegu węgla organicznego.
Zespół prof. Habla wcześniej udokumentował w kanałach dystrybucyjnych delty rzeki Mackenzie (Kanada) liczne, głębokie zagłębienia — jak kratery — sięgające nawet 48 metrów. Takie parametry zmieniają hydrodynamikę całej sieci rozprowadzających koryt i mogą przesterowywać drogi niesienia osadów. Pytanie jest proste: skąd biorą się te wyrwy w dnie? Odpowiedź będzie kluczowa dla zrozumienia funkcjonowania delt w cieplejącym klimacie.
Projekt realizuje konsorcjum, w którym UKW w Bydgoszczy pełni rolę lidera. W składzie są także: Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk, Politechnika Krakowska oraz Uniwersytet Szczeciński. Prace terenowe powstaną we współpracy z partnerami kanadyjskimi i obejmą zaawansowane pomiary hydrograficzne, analizy osadów oraz wykorzystanie teledetekcji i modelowania numerycznego — czyli zestawu narzędzi, który pozwoli połączyć obraz dna, dynamikę przepływu i bilans materiału unoszonego przez wodę.
Dla miasta to konkret: pieniądze, prestiż i zaplecze badawcze zostają nad Brdą. Grant wprost dokłada paliwa do laboratoriów i wyjazdów zespołu, a wyniki — jeśli potwierdzą związek „kraterów” z ociepleniem — dołożą cegiełkę do globalnych modeli klimatycznych, które przekładają się na planowanie w strefach ujść rzek. To już nie teoria z podręcznika, tylko mapa zmian, którą da się włączyć do prognoz.
Wnioski z badań mają pokazać, jak i czy powstanie tych nieopisanych dotąd form łączy się ze zmianami klimatu. Jeśli tak jest, deltowe „dziury” mogą stać się wskaźnikiem tempa przemian Arktyki — a to oznacza nowy, mierzalny sygnał dla naukowców i inżynierów zarządzających wybrzeżami. Na razie jedno jest pewne: zespół z Bydgoszczy pojedzie po odpowiedzi uzbrojony w sonar, próbówki i algorytmy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze