Po zmierzchu 20 stycznia północ może się rozświetlić. Prognozowana burza geomagnetyczna G3 daje Polsce realną szansę na widowisko na niebie.
Na wieczór zapowiadana jest zorza polarna widoczna nawet z naszego kraju. Prognozy mówią o utrzymującej się silnej burzy geomagnetycznej G3 tuż przed zapadnięciem ciemności, co zwiększa szanse na zjawisko nad środkową Europą — w tym nad Polska. Krótko mówiąc: dziś warto zadzierać głowę na północ.
Celuj w obserwacje po zmierzchu. Najlepiej z miejsca z odsłoniętym północnym horyzontem i możliwie małym zanieczyszczeniem światłem. Na niebie mogą pojawiać się niskie łuki, pionowe promienie lub rozległe pojaśnienia — subtelne gołym okiem, ale wyraźne na zdjęciach przy dłuższych czasach ekspozycji.
Im ciemniej wokół, tym lepiej. Proste.
Wiatr słoneczny ma pędzić z prędkością 850–900 km/s — to poziom, który skutecznie “wciska” energię w ziemskie pole magnetyczne. Najbardziej sprzyja południowe ustawienie składowej Bz; dziś prognozowane jest utrzymanie w okolicach -10 nT, co ułatwia zasilanie prądów zorzowych.
Wskaźnik HPI ma dobić do około 200 GW. W praktyce oznacza to mocne podtrzymanie aktywności i realne okna z widocznym zjawiskiem.
To nie będzie ciągła kurtyna światła — bardziej seria krótkich, intensywnych epizodów. Najwięcej dzieje się zwykle 30–60 minut po zmianach kierunku Bz, więc cierpliwość popłaca. Jeśli wysoka aktywność geomagnetyczna utrzyma się dłużej, przeloty zorzy mogą wracać w kolejnych godzinach nocy.
Wyjdź po zmroku, znajdź widok na północ i odsuń się od lamp. Fotografujesz? Ustaw dłuższe naświetlanie. Niebo dziś pracuje — sprawdź, co pokaże.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze