Nad Polską szykuje się okno na zorzę polarną w Wielką Sobotę. W nocy z 3 na 4 kwietnia, między 03:00 a 05:00, do Ziemi dotrze boczna fala koronalnego wyrzutu masy.
W Bydgoszczy, patrząc w stronę północnego horyzontu, w nocy z piątku na sobotę, 4 kwietnia, może pojawić się zorza polarna. Zmianę pogody kosmicznej wywoła koronalny wyrzut masy (CME), który powstał po erupcji na północno-zachodnim skraju tarczy słonecznej. Główna fala minie nas bokiem, ale szeroka, halo-podobna struktura CME oznacza, że skraj zjawiska uderzy w ziemską magnetosferę.
Prognozowany czas dotarcia bocznej części CME to 03:00–05:00 czasu polskiego w Wielką Sobotę, 4 kwietnia. To końcówka nocy astronomicznej w Polsce, więc niebo będzie jeszcze ciemne. Jeśli zastanawiasz się, czy warto zerknąć na północ — to właśnie ta dwugodzinna luka będzie kluczowa.
Są sygnały, że wiatr słoneczny przyspieszy do około 700 km/s, a gęstość plazmy sięgnie blisko 9 protonów/cm³. Ziemia już teraz odczuwa strumień z dziury koronalnej, który utrzymuje burzę o sile G1–G2. Taki „rozruch” magnetosfery przed uderzeniem CME bywa decydujący — gdy dodatkowo pole magnetyczne wiatru (Bz) ustawi się na południe i utrzyma ten kierunek, aktywność zorzowa potrafi wyraźnie wzrosnąć.
To właśnie długotrwałe ujemne Bz będzie języczkiem u wagi. Nawet przy umiarkowanych prędkościach, stabilne południowe skierowanie pola otwiera drogę do silniejszych pasm, rozbłysków i łuków widocznych znacznie niżej niż okolice bieguna.
Potencjalne maksimum w drugiej połowie nocy sprzyja obserwacjom, ale jest jedno utrudnienie: Księżyc będzie blisko pełni i mocno rozjaśni niebo. Skutek? Słabe poświaty i rozproszone łuki mogą „zniknąć” w jasnym tle, a szanse rosną dopiero przy wyraźnych pasmach i dynamicznych rozbłyskach. W praktyce warto szukać widoku na północny horyzont i, jeśli to możliwe, wybrać miejsce z niskim zanieczyszczeniem światłem.
Największe prawdopodobieństwo dotyczy północnej Polski. Gdy burza geomagnetyczna się nasili, zorza może przeciągnąć również nad centralną częścią kraju, gdzie na północnej krawędzi nieba bywa widoczna jako pasmo lub wachlarzowe rozjaśnienia. Taki scenariusz obejmuje też Bydgoszcz — warunek to odpowiednio silny impuls i południowe Bz utrzymujące się dłużej niż kilkanaście minut.
Jeden element może jeszcze „przestawić wajchę”: rozkład pola magnetycznego w samym CME. Struktura typu „full halo” oznacza szeroki wyrzut, który mimo że nie mierzy w Ziemię centralnie, potrafi przynieść porządny boczny cios. Jeśli trafi w momencie podbitej aktywności (burza G1–G2 z dziury koronalnej), niebo może pokazać więcej niż tylko zieloną poświatę na horyzoncie.
Plan minimum na Wielką Sobotę jest prosty: sprawdzasz północny kierunek, polujesz w oknie 03:00–05:00, unikasz lamp i patrzysz, czy pojawiają się wyraźne pasma. Resztę dyktują liczby — prędkość bliska 700 km/s, gęstość około 9 protonów/cm³ i, najważniejsze, południowe Bz. To tylko prognoza, ale sygnały są konkretne, a weekend już za progiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze