Jazda na letnich oponach zimą grozi mandatem do 3 tys. zł. Wyniki testów pokazują, ile metrów można zyskać na hamowaniu i dlaczego warto zmienić opony już w październiku.
Chłodne, wilgotne poranki szybko odbierają przyczepność letnim oponom, szczególnie tym o podwyższonych osiągach. Test TÜV SÜD na mokrej nawierzchni pokazał, że ogumienie zimowe skraca drogę hamowania o 7 metrów. To robi różnicę przy zjazdach i na łukach. Nawet gdy temperatura jest na plusie.
Na wymianę warto się zdecydować już w połowie października.
W badaniach przygotowanych z udziałem PZPO, Politechniki Rzeszowskiej i Auto‑Test zimówki z segmentu budżetowego od sprawdzonych marek zatrzymywały auto na śniegu po 28,5 m, a opony niskich osiągów potrzebowały 38,5 m. W tej samej próbie budżetowe całoroczne hamowały po 32 m, podczas gdy ich niskowydajne odpowiedniki po 43 m. Pomiary realizowano urządzeniem Datron, z dokładnością do 1 cm. Rok wcześniej, na mokrym śniegu i przy 50 km/h, porównano klasy: zimowa premium 51 m, całoroczna 64 m, a letnia aż 108 m. Różnice przekładają się wprost na bezpieczeństwo.
Przy 50 km/h, potrafią mieć 10 metrów dłuższą drogę hamowania”.
Za jazdę na letnich oponach w warunkach zimowych grozi nawet 3 tys. zł mandatu. Przed sezonem sprawdź stan ogumienia i zalecenia producenta — zimą minimalna głębokość bieżnika bywa określona na 4 mm. Zaniedbanie może się skończyć nie tylko karą, ale też zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.
Jeśli planujesz zmianę, nie odkładaj jej — październik to rozsądny moment. Wybieraj ogumienie co najmniej z segmentu budżetowego od rozpoznawalnych marek; najtańsze produkty niskich osiągów potrafią zawieść na mokrym i śniegu. Warto zajrzeć do wyników testów PZPO i TÜV SÜD, bo liczby ułatwiają decyzję. Pamiętaj też o regularnym sprawdzaniu ciśnienia i korzystaniu z dobrego serwisu, które domykają pakiet bezpieczeństwa. Podsumowując: dobre opony zimowe, kontrola stanu i rozsądek za kierownicą to najlepsza inwestycja na chłodne miesiące.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze