W sobotę, 11 lipca, nad jeziorem w Samsieczynku doszło do dwóch akcji ratowniczych: zmarła około 50-letnia kobieta, a 32-latek został przewieziony do szpitala. Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, policja wyjaśnia okoliczności obu zdarzeń.
Nad jeziorem w Samsieczynku w powiecie nakielskim w sobotę, 11 lipca, ratownicy interweniowali dwa razy. Najpierw spod wody wydobyto 32-letniego mężczyznę i przywrócono mu krążenie, a kilka godzin później reanimacja kobiety nie przyniosła skutku — zmarła na brzegu.
Po południu na miejsce przyjechali strażacy i zespół ratownictwa medycznego. Podczas przeszukania akwenu poszkodowanego odnaleziono w wodzie, mniej więcej pięć metrów od brzegu. Ratownicy prowadzili resuscytację i przywrócili tętno; mężczyznę z podawanym oddechem zabrano do szpitala w Bydgoszczy. Jak relacjonował mł. bryg. Paweł Przybylski z JRG-1 w Nakle nad Notecią, działania zakończyły się powodzeniem i 32-latek trafił pod opiekę lekarzy.
Wieczorem służby wróciły nad to samo jezioro. Z wody wydobyto około 50-letnią kobietę i natychmiast rozpoczęto reanimację. Mimo długich działań nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych — kobieta zmarła.
Na miejscu pracowali funkcjonariusze, którzy ustalają przyczyny i przebieg obu zdarzeń. Akwen w gminie Nakło nad Notecią to popularne miejsce wypoczynku mieszkańców okolicznych miejscowości. Do utonięcia w Samsieczynku doszło podczas drugiej interwencji tego samego dnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze