Port Lotniczy Bydgoszcz zakończył 2025 rok najlepszym wynikiem w historii: 439 632 pasażerów i wyraźny wzrost przychodów. Skok napędziły czartery, nowe kierunki i powrót dużych linii.
Rekord pasażerów, mocny segment cargo i wyższe przychody — lotnisko przy ul. Paderewskiego ma za sobą rok, który wyznacza nowy punkt odniesienia. Port mówi wprost o historycznym wyniku: 439 632 odprawionych osób. To nie jest kosmetyka na wykresie, to zmiana widoczna w codziennym rozkładzie lotów.
W 2025 roku liczba podróżnych wzrosła o 20 proc. rok do roku — z 366 355 w 2024. Co ważne, Port przebił także najlepszy dotąd sezon sprzed czterech lat: wobec 425 230 w 2019. „To dla nas bardzo ważny moment” — mówi Monika Mejsner-Hermelin, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Bydgoszcz. Krótko mówiąc: rekord Portu Lotniczego Bydgoszcz stał się faktem.
Na wzrost złożyły się konkretne decyzje przewoźników. Ryanair rozbudował ofertę, w tym uruchomił loty do Alicante. Lufthansa wróciła z regularnymi połączeniami do Frankfurtu, co przełożyło się na lepszą dostępność przesiadek dalekodystansowych. Siatkę letnią wzmocniły też rejsy czarterowe do egipskiego Sharm El-Sheikh. Choć jesień tradycyjnie studzi ruch wakacyjny, listopad i grudzień wypadły lepiej niż pierwszy kwartał — zimowa oferta zadziałała.
Wakacyjne rejsy były lokomotywą sezonu: czarterami poleciało 110 026 osób. Jedna trasa przeszła przełom — Marsa Alam stała się kierunkiem całorocznym, po raz pierwszy w historii bydgoskiego Portu. Największy ruch zebrała Antalya: w szczycie lata do kurortu realizowano 8 rotacji tygodniowo, przy obłożeniu przekraczającym 93 proc. Na tablicy odlotów były też Majorka, Rodos i Heraklion. Zastanawiasz się, czy to jednorazowy skok? Zimowe wyniki sugerują, że nie.
Rok zamknął się także solidnie w segmencie towarowym: przez terminal przeszło 526 ton ładunków, wykonano 111 operacji frachtowych. Port nawiązał współpracę z Delta Air Lines i największymi operatorami logistycznymi, a kluczowym krokiem była umowa z globalnym graczem — firmą DSV. Efekt? Umocnienie pozycji jako regionalnego węzła dla biznesu.
Przychody netto ze sprzedaży wzrosły o 29 proc., sięgając 43,8 mln zł. To wynik nie tylko ruchu pasażerskiego, ale też szerszego portfela działalności — od cargo, przez współpracę z sektorem MRO (obsługa techniczna statków powietrznych), po komercyjne wykorzystanie infrastruktury. „To fundament pod dalszy rozwój” — podkreśla Monika Mejsner-Hermelin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze