Zamiast wsparcia w odzyskaniu pieniędzy z banku, część seniorów podpisuje umowy, które oddają ich roszczenia za ułamek wartości. Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, w sprawę włączył się senator Ryszard Brejza, kierując pytania do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Mechanizm wygląda niewinnie: oferta szybkiej wypłaty „od ręki” w zamian za przeniesienie prawa do dochodzenia pieniędzy. W praktyce to sprzedaż wierzytelności — czyli definitywne oddanie swojego roszczenia firmie, która wypłaca tylko część możliwej do odzyskania kwoty. Klient traci wtedy możliwość ubiegania się o pełne rozliczenie z bankiem.
Do biura senatora Ryszarda Brejzy trafiają sygnały od osób starszych, które są przekonane, że zlecają dochodzenie należności, tymczasem podpisują dokumenty przenoszące ich prawa. Zgłoszenia dotyczą roszczeń wobec banków, m.in. związanych z nieprawidłowo naliczonymi opłatami lub odsetkami. Efekt bywa powtarzalny: jednorazowa wypłata to tylko ułamek wartości możliwych do odzyskania środków, a po podpisaniu takiej umowy droga do pełnego rozliczenia z bankiem jest już zamknięta.
Senator wskazuje, że największy kłopot pojawia się przy samym podpisywaniu umów: część klientów nie zauważa, iż dokument nie dotyczy reprezentowania ich wobec banku, lecz przeniesienia roszczenia na firmę. W szczególności dotyczy to starszych osób, które liczą na prostą pomoc i szybkie załatwienie sprawy.
Ryszard Brejza wystąpił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z interwencją w sprawie praktyk firm oferujących „pomoc” w odzyskiwaniu należności od banków. W piśmie pyta, czy urząd monitoruje skalę zjawiska i ile skarg wpłynęło na takie podmioty. Interesuje go również, czy wobec tych firm toczyły się postępowania oraz jakie kroki urząd planuje, by lepiej chronić konsumentów, zwłaszcza osoby starsze.
W korespondencji podkreślono również wątek edukacyjny. Konsumenci powinni jasno rozróżniać dwa różne tryby: zlecenie dochodzenia roszczeń (czyli działanie w imieniu klienta) oraz sprzedaż wierzytelności (czyli bezpowrotne przekazanie prawa do pieniędzy innej firmie). W tym drugim wariancie klient dostaje tylko część środków i nie może już domagać się pełnej kwoty od banku.
Firmy określane jako „skupy odszkodowań” działają na rynku od lat. Ich model opiera się na szybkim przejęciu roszczenia i potencjalnym późniejszym rozliczeniu go na własny rachunek. Z perspektywy klienta kluczowe jest zrozumienie treści podpisywanej umowy — czy to pełnomocnictwo do reprezentowania, czy właśnie sprzedaż wierzytelności. To decyzja o innym ciężarze prawnym i finansowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze