Reklama

Pesa Bydgoszcz i Hitachi: oferta na pociągi 320 km/h


Bydgoska Pesa z japońskim Hitachi Rail złożyły ofertę w przetargu PKP Intercity na szybkie składy do 320 km/h. Stawką są kursy na „Y-ce” i nowe czasy przejazdu z naszego regionu.


W Bydgoszczy zapadła decyzja o starcie w jednym z najważniejszych kolejowych przetargów dekady. Pesa Bydgoszcz i japońskie Hitachi Rail utworzyły konsorcjum i zgłosiły się do postępowania na pociągi dla przewoźnika dalekobieżnego.

O liście chętnych poinformował prezes PKP Intercity Janusz Malinowski. Zamówienie obejmuje 20 składów z opcją rozszerzenia o kolejne 35. Każdy ma rozwijać prędkość do 320 km/h. Rywalami duetu z Bydgoszczy są globalne marki: Siemens, Alstom i Talgo.

„Y-ka” i kursy do dużych miast co godzinę

Nowe pociągi mają przede wszystkim obsługiwać Linię Y — z Warszawy przez planowany Port Polska i Łódź w stronę Wrocławia i Poznania. Przewoźnik zapowiada częstotliwość kursów: co godzinę do Wrocławia i co dwie godziny (naprzemiennie) do Szczecina i Berlina, co na wspólnym odcinku do Poznania da efekt połączenia co godzinę.

Reklama

Jeśli zamówienie zostanie powiększone o dodatkowe 35 składów, takt zwiększy się dalej: do pół godziny na odcinkach do Wrocławia i Poznania, a w konsekwencji — do godziny z Warszawy do Berlina oraz do Szczecina. To jest ten fragment specyfikacji, który mówi wprost, jak zmieni się nasz rozkład dnia, gdy szybka kolej wejdzie na tory.

Produkcja startuje we Włoszech, Pesa przejmuje utrzymanie w Polsce

Współpraca Pesy z Hitachi Rail przewiduje dwie fazy. Na początku 20 pierwszych jednostek powstanie w zakładach we Włoszech. Następnie rola bydgoskiej firmy będzie rosnąć, co ma doprowadzić do częściowej „polonizacji” pojazdów klasy VHS. Pesa ma wziąć na siebie także utrzymanie techniczne wszystkich pociągów w kraju.

Reklama

W tle pojawia się włoskie ETR 1000 — pociąg dużych prędkości, który jest naturalnym punktem odniesienia dla tej klasy taboru. Pytanie, które budzi emocje w regionie, brzmi: kiedy realnie zobaczymy efekt w halach przy Brdyujściu i na torach? Odpowiedź kryje się w harmonogramie przetargu i dostaw.

Parametry i terminy: 402 miejsca, 202 metry, dostawy w 7 lat

Specyfikacja jest konkretna: każdy skład ma mieć minimum 402 miejsca siedzące, aluminiową konstrukcję i nie przekraczać długości 202 m. Dwa pierwsze egzemplarze mają trafić do PKP Intercity w ciągu 5 lat od podpisania umowy, a całość podstawowego zamówienia — w ciągu 7 lat. To harmonogram, który definiuje, kiedy pociągi 320 km/h Bydgoszcz może realnie odczuć w codziennych przejazdach.

Reklama

Warto przypomnieć, że zanim Pesa postawiła na Hitachi Rail, rozważano wspólną drogę z hiszpańskim Talgo poprzez Polski Fundusz Rozwoju, właściciela bydgoskiej spółki. Ostatecznie Talgo pozostało w hiszpańskich rękach i dziś startuje jako konkurent.

Nowa mapa torów: 4700 km planowanej sieci i priorytet do 2035 r.

Równolegle Ministerstwo Infrastruktury, spółka CPK i PKP PLK zaprezentowały Zintegrowaną Sieć Kolejową — plan budowy 4700 km nowych linii (w tym 2700 km KDP). Priorytetowy pakiet do 2035 r. obejmuje m.in. Linię Y, odcinek Rail Baltica (Ełk–Trakiszki), trasę Podłęże–Piekiełko oraz połączenie Katowice–Ostrawa. CPK ma odpowiadać za nowe, długie odcinki, a PKP PLK za modernizacje i utrzymanie istniejącej sieci.

Reklama

Wojewoda Michał Sztybel akcentuje znaczenie KDP dla regionu: „Skrócony czas do Warszawy z Bydgoszczy, Torunia i Włocławka oraz nowa linia z Bydgoszczy przez Żnin do Gniezna, a także łącznik ze Świecia do Grudziądza — to szansa dla województwa” — mówi.

Jeśli konsorcjum z Bydgoszczy wygra, utrzymanie taboru w kraju i rosnący udział produkcji w drugim etapie mogą przełożyć się na konkretne miejsca pracy i kompetencje w naszym mieście. A rozkład z częstotliwością „co godzinę” do dużych ośrodków zmieni sposób planowania dnia bardziej niż kolejna obwodnica.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama