Reklama

Oszuści „na policjanta” zatrzymani w Bydgoszczy. Trzech podejrzanych


W czwartek 18 czerwca kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy zatrzymali trzech młodych mężczyzn podejrzanych o wyłudzenia od seniorek ponad 93 tys. zł. Dwóch trafiło do aresztu na trzy miesiące, trzeci ma policyjny dozór.


Telefon na numer stacjonarny, głos przedstawiający się jako funkcjonariusz i presja czasu — tak zaczynał się scenariusz, który w Bydgoszczy skończył się stratami liczonymi w ponad 93 tysiącach złotych. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy przerwali ten proceder, zatrzymując 18.06.2026 trzech podejrzanych mieszkańców miasta.

Schemat: telefon stacjonarny, hasło i „akcja policyjna”

85-letnia mieszkanka usłyszała przez słuchawkę, że jej oszczędności „są zagrożone” i że ma współpracować z organami ścigania. Uwierzyła. Wyrzuciła przez balkon torbę z 30 tysiącami złotych, a później próbowała jeszcze zlikwidować lokatę — tu na szczęście do transakcji nie doszło.

Reklama

Inna seniorka, 75-latka, została poproszona o wypłatę gotówki i przekazanie jej w umówionym miejscu. Oszust zainscenizował „policyjne” działania i posłużył się wcześniej ustalonym hasłem. Kobieta oddała ponad 38 tysięcy złotych.

87-latka usłyszała z kolei, że pojawi się „kolega z CBŚP”, który musi sfotografować jej pieniądze. Mężczyzna zabrał gotówkę „na piętnaście minut”. Nie wrócił. Historie różniły się szczegółami, ale punkt wspólny był jeden: dzwoniący podszywali się pod policjantów i nakłaniali do natychmiastowego oddania oszczędności.

Reklama

Aresztowania 18 czerwca: trzy zatrzymania w mieście

Śledczy z bydgoskiej komendy wytypowali sprawców i dotarli do nich 18.06.2026 w kilku lokalizacjach na terenie miasta. Według ustaleń, za oszustwami stał 22-latek — określany jako pseudokibic jednego z lokalnych klubów — oraz jego dwaj kompani w wieku 19 i 24 lat. Po zatrzymaniach trafili do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych, a następnego dnia usłyszeli zarzuty związane z wyłudzeniami na łączną kwotę przekraczającą 93 tysiące złotych.

Organizator procederu odpowie za trzy przestępstwa. Dwaj pozostali, będący tzw. „odbierakami”, usłyszeli zarzuty odpowiednio za dwa i jeden czyn. To ważne, bo od roli w łańcuchu zależy odpowiedzialność karna i decyzja sądu.

Reklama

Zarzuty i areszty: do 8 lat, a dla dwóch — 3 miesiące za kratami

Po przedstawieniu zarzutów prokurator zastosował wobec 24-latka policyjny dozór, a wobec pozostałych poparł wniosek policjantów o tymczasowy areszt. Sąd przychylił się do wniosku: dwaj podejrzani spędzą w areszcie 3 miesiące. Za oszustwa tego typu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma charakter rozwojowy — policjanci sprawdzają, czy na koncie zatrzymanych nie ma więcej podobnych czynów. To zdanie otwiera kolejne drzwi w śledztwie, a dla mieszkańców jest sygnałem, by zachować czujność.

Reklama

Policja przypomina: prawdziwi funkcjonariusze nie proszą o przekazanie gotówki ani nie każą wyrzucać pieniędzy przez okno czy przekazywać ich „na hasło”. Jeśli odbierzesz telefon z taką „prośbą”, przerwij rozmowę i skontaktuj się z rodziną albo z policją. W razie wątpliwości dzwoń pod 112 — to numer alarmowy. W typowych oszustwach telefonicznych przestępcy korzystają z danych z książek telefonicznych, grają na emocjach i naciskają na pośpiech; świadomość mechanizmu pomaga powiedzieć „nie”.

Temat oszustwa na policjanta Bydgoszcz wraca falami, ale każdy rozbity łańcuch to realna ochrona kolejnych seniorów. Areszt z 18 czerwca to właśnie taki moment.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama