Przez ponad dwa miesiące do Żołędowa, Maksymilianowa i Wilczego miała trafiać woda z podwyższoną zawartością ołowiu — to wnioski po kontroli sanepidu w Bydgoszczy. Jak informuje Radio PiK, Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna wyliczyła szereg uchybień w Gminnym Zakładzie Komunalnym w Żołędowie i nałożyła kary finansowe.
Kontrola Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy wykazała, że przez ponad dwa miesiące woda o podwyższonym poziomie ołowiu miała docierać do mieszkańców miejscowości: Żołędowo, Maksymilianowo i Wilcze w gminie Osielsko. Sprawa dotyczy Gminnego Zakładu Komunalnego w Żołędowie, który odpowiada za lokalny system wodociągowy.
Rzecznik WSSE w Bydgoszczy, Łukasz Betański, przekazał, że próbka wody pobrana 5 maja została zebrana niezgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia. Ustalono też, że producent wody nie przekazał informacji o przekroczeniu parametru „ołów” do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Bydgoszczy, co jest obowiązkiem przy takim wyniku.
Kolejne wskazane uchybienia dotyczyły postępowania naprawczego: zakład nie uzgodnił sposobu ustalenia miejsca i przyczyny niezgodności ani trybu prowadzenia działań korygujących. Sanepid stwierdził również brak prawidłowo prowadzonej wewnętrznej kontroli jakości w zakresie badania ołowiu. Te wnioski stoją za oceną, którą w skrócie mieszkańcy kojarzą dziś z hasłem ołów w wodzie Osielsko.
Za opisane nieprawidłowości ukarano kierownictwo spółki: dyrektor GZK oraz jeden z kierowników otrzymali mandaty po 500 zł każdy. Strony mają teraz siedem dni na wniesienie uwag do ustaleń pokontrolnych.
Władze gminy Osielsko przekazują, że system wodociągowy pracuje obecnie stabilnie w całej gminie, a woda jest zdatna do spożycia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze