Kto chce od Bydgoszczy specjalnego planu pod własną budowę, musi w zamian dać coś miastu. Na przykład zbudować albo sfinansować drogę albo przedszkole. Radni mają w środę 28 października ustalić, ile co najmniej, a nad Brdą i przy skarpie stawka ma być najwyższa.
Chodzi o zintegrowany plan inwestycyjny w Bydgoszczy. To szczególny plan miejscowy, który rada może uchwalić na wniosek inwestora, pod jego konkretną budowę. Inwestor podpisuje wtedy z miastem u notariusza umowę urbanistyczną.
W tej umowie bierze na siebie dodatkową inwestycję dla miasta: na przykład drogę publiczną, przedszkole, szkołę, placówkę zdrowia, obiekt sportowy albo teren zieleni. Może ją zbudować albo pokryć całość lub część jej kosztów.
Ile co najmniej ta inwestycja ma być warta, ma określić rada miasta. Ustawa pozwala jej ustalić zasady takich umów, a projekt uchwały wyznacza dolną granicę. Według jego uzasadnienia stała zasada ma ograniczyć uznaniowość w negocjacjach i pokazać inwestorom, czego mogą się spodziewać. Ostateczny zakres i tak ma ustalić umowa.
W środę 30 września radni zgodzili się, żeby miasto zaczęło przygotowywać taki plan dla centrum usługowego Glinki. Wniosek spółki REDKOM PARK BYDGOSZCZ wpłynął do prezydenta 14 września. Plan obejmuje około 16 ha w rejonie alei Jana Pawła II, Ducha Świętego i Cmentarnej.
Inwestycją główną ma tam być rozbudowa centrum handlowego. Inwestycją dla miasta ma być budowa dróg i zagospodarowanie terenu zieleni. Po zgodzie rady prezydent prowadzi z nim negocjacje umowy i projektu planu, a bierze w nich udział także osoba wyznaczona przez radę.
Projekt dzieli miasto na trzy strefy. Najwyższą stawkę mają tereny nad Brdą, przy Kanale Bydgoskim i wzdłuż północnej skarpy. Najniższą ma rejon Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego. Im większa budowa, tym wyższe minimum, a gdy inwestycja nie obejmuje mieszkań, minimum spada o jedną piątą.
Co to znaczy w złotówkach? Weźmy przykładowy hektar z mieszkaniami, na którym plan pozwala na 15 000 m² kondygnacji nad ziemią. Nad Brdą minimum wyniosłoby około 6,8 mln zł. W pozostałej części miasta, poza rejonem parku przemysłowego, około 5,1 mln zł. To wyliczenie dla przykładowej inwestycji, a nie kwota dla Glinek.
Wzór bierze 75 procent największej powierzchni kondygnacji nad ziemią, na jaką pozwala projekt planu. Mnoży ją przez urzędowy koszt odtworzenia metra kwadratowego mieszkania, który wojewoda ogłasza co pół roku. Od października do końca marca to 7564 zł. Z wyniku nad Brdą liczy się 8 procent, w pozostałej części miasta 6, a przy parku przemysłowym 5.
Na tej samej sesji radni mają się zająć także drugim projektem o takich planach. Według niego inwestor ma dołączać do wniosku koncepcję z fotorealistycznymi wizualizacjami, zrozumiałymi dla osób bez wiedzy fachowej. Mają w niej być co najmniej dwa widoki z poziomu człowieka i dwa z lotu ptaka.
Oba projekty ma zaopiniować we wtorek 27 października o 16:00 Komisja Gospodarki Przestrzennej, Komunalnej i Ochrony Środowiska. Sesja zaczyna się w środę 28 października o 9:00 w ratuszu przy Jezuickiej 1. Uchwała o umowach ma wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Stan źródeł: 21 października 2026.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze