W Nowym Dąbiu dwóch kierowców straciło prawa jazdy po pomiarach prędkości na DW254. Jeden z nich pędził 128 km/h przy limicie 50 i dostał 5000 zł mandatu.
W Nowym Dąbiu na drodze wojewódzkiej nr 254 policjanci ruchu drogowego zatrzymali wczoraj, 12.05.2026, dwóch kierujących, którzy zignorowali ograniczenie do 50 km/h. Obaj po kontroli pożegnali się z prawem jazdy na trzy miesiące.
Patrol „drogówki” żnińskiej komendy mierzył prędkość w godzinach popołudniowych. Służby wyłapywały auta, które wjeżdżały w odcinek z ograniczeniem i nie zdejmowały nogi z gazu. W krótkim odstępie czasu mundurowi zatrzymali dwa samochody osobowe — oba jechały zdecydowanie za szybko.
Ile kosztuje tak agresywna jazda? W tym przypadku bardzo dużo. Kierowca Audi A4, 19–letni mieszkaniec gminy Nowa Wieś Wielka, jechał 128 km/h. Policjanci nałożyli na niego 5000 zł mandatu i doliczyli 15 punktów karnych. Prawo jazdy zostało zatrzymane na 3 miesiące. Surowsza kara wynikała z tzw. „recydywy drogowej”.
Kilka minut wcześniej kontroli został poddany VW Passat prowadzony przez 71–letniego mieszkańca Bydgoszczy. Urządzenie pokazało 113 km/h. Efekt był podobny: zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące, 2000 zł mandatu i 14 punktów karnych.
Z punktu widzenia kierowcy najważniejsza jest teraz prosta reguła: od 3 marca przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej o dwóch kierunkach ruchu, poza obszarem zabudowanym, skutkuje obligatoryjną utratą prawa jazdy na trzy miesiące. Ten zapis dotyczy właśnie takich tras jak DW254.
Dla wszystkich dojeżdżających tą drogą znaczy to jedno — na odcinkach z ograniczeniami łatwo stracić uprawnienia w jeden wieczór. Wczorajsze interwencje były tego czytelnym przykładem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze