Reklama

Dawid Zydlewski-z Bydgoszczy do Ferrari. Pierwszy wyścig, pierwsze dramaty, pierwsze zachwyty

Ferrari, 700 koni mechanicznych, prędkość 278 km/h i legendarny tor Monza – w tej mieszance adrenaliny i ambicji odnalazł się 17-letni Dawid Zydlewski z Bydgoszczy. Jego debiut w wyścigach GT Cup Campionato Italiano Gran Turismo, mimo dramatycznego zakończenia, pozostawił po sobie silny sygnał: Polska, a dokładniej Kujawsko-Pomorskie, ma nowy talent motorsportu.

Jak młody kierowca z Bydgoszczy trafił na włoski tor?

Dawid Zydlewski z Bydgoszczy swoją przygodę z wyścigami rozpoczął w wieku siedmiu lat – od kartingu. Od samego początku wspierał go ojciec. W czerwcu 2025 roku 17-latek zadebiutował w GT Cup Campionato Italiano Gran Turismo (CIGT), startując w klasie GT Cup.

Zawody odbyły się na legendarnym torze Monza we Włoszech. Dawid prowadził Ferrari 488 Challenge Evo, samochód o mocy od 600 do 700 koni mechanicznych – w zależności od ustawień. Na prostych osiągał prędkość do 278 km/h, a większość zakrętów pokonywał z prędkościami sięgającymi 200 km/h.

Reklama

Włoska seria GT Cup CIGT przyciąga uznanych kierowców – startują w niej m.in. Giancarlo Fisichella, były kierowca F1, oraz Arthur Leclerc, młodszy brat Charlesa Leclerca.

Co wydarzyło się podczas wyścigu na torze Monza?

Weekend wyścigowy w klasie GT Cup CIGT obejmował sesje treningowe, kwalifikacje oraz trzygodzinny wyścig typu endurance. W zespole Dawida startowało trzech kierowców – każdy pokonywał trasę przez 30 minut.

W czasie treningów Dawid poświęcił pierwsze dwa okrążenia na zapoznanie się z torem i punktami hamowania. Trzecie i czwarte przejechał już na czas – był w czołówce.

Reklama

Zespół nie wystąpił w kwalifikacjach z powodu awarii śruby w kole. W efekcie rozpoczęli wyścig z ostatniego miejsca. Mimo to udało się przesunąć w klasyfikacji – po pierwszym stincie Dawida drużyna miała ponad jedno okrążenie przewagi nad trzecim zespołem.

Podczas drugiego stintu Dawida doszło do tej samej awarii. Przy prędkości 250 km/h, podczas hamowania, pękła śruba w kole. Samochód zaczął się destabilizować, ale Dawid utrzymał go na torze i nie doszło do kolizji. Wyścig zakończył się dla jego zespołu na 20 minut przed metą.

Reklama

Jak zareagowały włoskie zespoły?

We Włoszech sukces Roberta Kubicy w 24-godzinnym wyścigu Le Mans odbił się szerokim echem. Kubica również startował w Ferrari, w barwach zespołu AF Corse. Osoby z tego zespołu zwróciły uwagę na Dawida Zydlewskiego. Podczas startu słyszał on też często z trybun: „Forza Polonia”.

Miasto Bydgoszcz jest oficjalnym partnerem startów Dawida. Zespół Zydlewskich aktywnie poszukuje sponsorów, którzy pomogliby w dalszym rozwoju kariery młodego kierowcy.

Co dalej z karierą Dawida Zydlewskiego?

Reklama

W dniach 1–3 sierpnia Dawid wystartuje w kolejnym wyścigu – na torze Imola. Choć jego debiut na Monzy nie zakończył się ukończeniem wyścigu, osiągnięte prędkości, opanowanie i progres zespołu pozostawiły dobre wrażenie.

Dawid Zydlewski jasno wskazuje, że jego marzeniem jest występ w fabrycznym zespole na torze Le Mans. Historia pokazuje, że droga z kartingu do motorsportu może prowadzić przez Bydgoszcz.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama