W Fordońskiej Dolinie Śmierci w Bydgoszczy odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary egzekucji z jesieni 1939 roku, z udziałem Wojskowej Asysty Honorowej. Przemawiał zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz.
Mieszkańcy, delegacje szkół i przedszkoli oraz przedstawiciele władz rządowych, parlamentu, samorządu, uczelni, instytucji wojskowych, kościołów i organizacji społecznych spotkali się w Fordońskiej Dolinie Śmierci, by oddać hołd zamordowanym. Ceremonia odbyła się z udziałem Wojskowej Asysty Honorowej.
— Cześć i chwała bohaterom! — powiedział zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz.
To właśnie tutaj, na ustronnym terenie między fordońskimi wzgórzami, w pierwszych tygodniach wojny Niemcy rozstrzeliwali Polaków i Żydów. Ofiarami stawali się przede wszystkim przedstawiciele lokalnej inteligencji i osoby wskazane na listach proskrypcyjnych. Historycy szacują, że zginęła połowa nauczycieli szkół średnich, jeden na trzech duchownych oraz około 15 procent nauczycieli szkół powszechnych, lekarzy i prawników z Bydgoszczy i okolic. Wśród zabitych byli także przypadkowi mieszkańcy — mężczyźni, kobiety i dzieci.
Podkreślano, że pamięć o ofiarach nie może zostać zamknięta w podręcznikach. Ma chronić przed pogardą i nienawiścią oraz zobowiązuje do stawania po stronie prawdy, pokoju, wolności i wzajemnego szacunku. Wskazywano też, że zbrodnie wojenne popełniane za wschodnią granicą przypominają, jak aktualne pozostaje to ostrzeżenie.
Na miejscu egzekucji powstał kompleks martyrologiczny: pomniki, tablice, obeliski i cenotafy. Centralny monument, zaprojektowany przez Józefa Makowskiego, odsłonięto w 1975 roku. Forma złamanych kłosów zboża symbolizuje ręce męczenników uniesione ku niebu. Na pomniku umieszczono tabliczki z nazwiskami poległych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze