Ponad 80 procent postępu na jednych odcinkach i poniżej 20 na innych — tak wygląda budowa S10 między Bydgoszczą a Toruniem. Jak informuje TVP Bydgoszcz, prace nabrały tempa, ale kierowcy wciąż muszą liczyć się z utrudnieniami.
Na trasie S10 między Bydgoszczą a Toruniem widać wyraźne zróżnicowanie tempa robót. Na fragmentach zaawansowanie przekracza 80 proc., podczas gdy na innych odcinkach to wciąż mniej niż 20 proc. Efekty budowy przybywają z tygodnia na tydzień, ale do czasu zakończenia prac przejazd tą relacją pozostaje wymagający dla kierowców.
Najmocniej zaawansowane odcinki przekroczyły pułap 80 proc. To sygnał, że na tych fragmentach widać już zasadniczy kształt przyszłej ekspresówki. Jednocześnie są miejsca, gdzie prace dopiero się rozpędzają — tam postęp oceniono na niespełna 20 proc. Taki rozkład to naturalny efekt prowadzenia robót w różnych technologiach i etapach na poszczególnych kilometrach trasy S10.
Kierowcy korzystający z połączenia Bydgoszcz–Toruń muszą nadal zakładać utrudnienia: zwolnienia, przewężenia i ogólnie wolniejszy przejazd w rejonie robót. Według TVP Bydgoszcz, mimo tych niedogodności, z tygodnia na tydzień widać coraz więcej gotowych elementów inwestycji.
Dla dojeżdżających między miastami oznacza to konieczność rezerwy czasowej i uważnej jazdy w strefach prac. Równolegle rosną efekty robót — na jednych fragmentach szybciej (ponad 80 proc.), na innych wolniej (poniżej 20 proc.).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze