76 procent firm szykuje ostrzejsze zasady rozliczeń. Przedpłaty, krótsze terminy i szybka windykacja mają ochronić gotówkę w roku pełnym kosztowych napięć.
Zatory płatnicze stają się sprawą numer jeden. Aż 76 proc. przedsiębiorstw – według badania Keralla Research dla BIG InfoMonitor – zapowiada na 2026 r. twardsze procedury: szybsze monity, decyzje o windykacji bez zwłoki, a tam gdzie trzeba – przedpłaty. Powód? Rosnące koszty i presja na płynność.
Miniony rok nie był jednobarwny. 51 proc. firm oceniło go dobrze, część – bardzo dobrze. Na ten wynik złożyły się inwestycje w ofertę i ludzi: rozwój produktów i usług oraz podnoszenie kwalifikacji zespołów. Efekty widać na rynku: 27 proc. zdobyło nowych klientów, a część poprawiła wyniki finansowe i powiększyła załogi – zatrudnienie zwiększyło 24 proc. podmiotów. Ale nie wszyscy łapią wiatr w żagle. Negatywnie rok oceniło 20 proc. właścicieli firm.
„To przejście z trybu przetrwania do selektywnej ekspansji” – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor. Zastrzega, że optymizm jest zależny od kosztów, zwłaszcza płac i energii.
Plany są ofensywne, ostrożność – jeszcze większa. Firmy chcą dalej rozwijać produkty i usługi (29 proc.) i mocniej powalczyć o klientów. W harmonogramach widać też technologię: inwestycje IT wskazuje 19 proc. badanych, a sztuczna inteligencja ma zwiększać przewagę konkurencyjną. To nie teoria – badanie EY „Jak polskie firmy wdrażają AI” wskazuje, że już około jedna trzecia przedsiębiorstw przeszła pilotaże lub pierwsze wdrożenia.
Ryzyka? Na pierwszym miejscu podwyżka składek ZUS – to największa obawa 29 proc. firm. Do tego podatki i energia (22 proc.), dalszy wzrost płacy minimalnej (19 proc.) i napięcia geopolityczne. Walka o marżę będzie twardsza niż o przychód.
Mechanizmy obronne są konkretne. Co czwarta firma będzie szybciej reagować na opóźnienia – działania windykacyjne już przy pierwszych sygnałach problemów. Przedpłaty planuje wprowadzić liczna grupa, a tyluż przedsiębiorców zamierza uważniej sprawdzać wiarygodność płatniczą partnerów przed podpisaniem umów. Równolegle rośnie popularność skracania terminów płatności oraz ubezpieczania należności: dziś takie rozwiązania deklaruje odpowiednio więcej firm niż w 2022 r., kiedy to wybierało je tylko 6 proc. i 2,6 proc. podmiotów. Ubezpieczenie należności wskazuje już 17 proc. badanych.
„Zaufanie w biznesie uległo nadszarpnięciu” – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor. I dodaje, że wygra ten, kto utrzyma „żelazną dyscyplinę kosztową”.
Na koniec listopada 2025 r. suma zaległości firm wobec banków i kontrahentów (Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor oraz baza informacji kredytowej BIK) zbliżyła się do 46,2 mld zł. To o ponad 1,9 mld zł więcej niż rok wcześniej i o ponad 3,7 mld zł względem listopada 2023 r. Dłużników ubywa, ale problemy się kumulują – na jednego niesolidnego przedsiębiorcę przypada średnio około 152 tys. zł zaległości (rok wcześniej: 134,2 tys. zł).
Wniosek jest prosty: jeden nietrafiony kontrahent potrafi zamrozić kapitał na długo. BIG InfoMonitor przypomina, by przed umową sprawdzać partnera w rejestrze oraz sięgać po prewencję: krótsze terminy, kaucje, ubezpieczenia.
Sprawdź kontrahenta w rejestrze BIG InfoMonitor przed podpisaniem kontraktu. Ustal krótsze terminy i jasne progi reakcji na opóźnienia. Rozważ przedpłaty w ryzykownych branżach oraz ubezpieczenie największych należności. I miej w budżecie margines na koszty stałe – zwłaszcza te, które firmy najczęściej wskazują jako obawy: ZUS (29 proc.) i podatki z energią (22 proc.).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze