Czarne kłęby dymu stanęły dziś nad Włocławkiem po pożarze hali z materiałami chemicznymi przy ul. Barskiej. Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, przed 9:00 na miejscu działało 27 zastępów straży, a ze względów bezpieczeństwa ewakuowano pobliski szpital.
Ogień pojawił się 22 czerwca rano, około 7:00, w hali jednego z zakładów przy ulicy Barskiej. Nad miastem zawisł gęsty, niemal czarny dym, który było widać z daleka. Skala akcji rosła z każdą minutą — na Barską kierowano kolejne wozy gaśnicze i cysterny.
Strażacy walczą z ogniem w obiekcie, w którym magazynowano materiały chemiczne. Przed 9:00 podawano, że na miejscu pracuje 27 zastępów, a do miasta wciąż kierowane są następne siły — łącznie miało być ich już niemal 30. Zespoły rozstawiono w rejonie wjazdów do zakładu i od strony zaplecza, by odciąć płomieniom drogę i schłodzić sąsiednie konstrukcje.
Ze strefy zagrożenia wyprowadzono pacjentów i personel pobliskiego szpitala. Decyzję podjęto profilaktycznie — pożar dotyczy obiektu z chemią, a wiatr przenosił nad okolicę ciężkie chmury dymu. Transport i zabezpieczenie medyczne koordynowano równolegle z działaniami gaśniczymi.
W porannym świetle dym tworzył nad osiedlami zwartą, ciemną łunę. Na dojazdach do Barskiej pracują liczne samochody pożarnicze, a sygnały słychać było od wczesnych godzin. Skala akcji wskazuje, że służby koncentrują się na powstrzymaniu rozprzestrzeniania ognia i ochronie sąsiednich obiektów.
Działania na ulicy Barskiej trwają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze