Hale BCTW wypełnił szum rozmów i metaliczny błysk modeli szyn. Trzecia edycja Targów Kolejnet wróciła do Bydgoszczy z rozmachem i wielkimi graczami branży.
Stoiska rozłożyły się w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym już w środę, 28.01. Targi Kolejnet przyciągnęły ponad 150 wystawców i tysiące zwiedzających — branża kolejowa spotkała się w Bydgoszczy na trzeciej edycji imprezy.
Organizatorem wydarzenia jest Polska Izba Kolei. Zbigniew Wiśniewski z tej instytucji mówi wprost: „Bydgoszcz ma olbrzymie tradycje, więc to dobre miejsce”. W jednym zdaniu zamyka sens wyboru miasta — tu kolej to codzienność, a nie hasło na banerze.
Kolejnet to nie tylko prezentacje. To giełda kontaktów. Dostawcy urządzeń i elementów dla torów i taboru siadają przy jednym stole z największymi firmami w kraju — z bydgoską PESĄ oraz markami takimi jak Alstom i Stadler. „To miejsce do budowania długoterminowych relacji biznesowych” — dodaje Wiśniewski.
Skala rośnie. Zaczynali od 80 wystawców i około 200 osób z branży. Dziś mówimy o ponad 150 stoiskach i tłumie odwiedzających — różnica, którą widać od pierwszego kroku w hali. Targi Kolejnet dojrzały i przyciągają coraz szerszy łańcuch dostaw.
Dla lokalnego biznesu to jasny sygnał. Im większy ruch na stoiskach, tym więcej rozmów o realnych zamówieniach — to tu zapadają decyzje, które później widać na placach budów i w halach montażowych.
Choć ekspozycje działały już od środy, oficjalne otwarcie odbyło się w czwartkowy poranek. Łukasz Krupa, zastępca prezydenta Bydgoszczy, podkreślił gościnność miasta dla biznesu i życzył uczestnikom udanych rozmów. Prosty przekaz: przyjeżdżajcie, pracujcie, wracajcie — u nas są do tego warunki.
Działasz w sektorze szynowym? Obserwuj Targi Kolejnet — to właśnie tutaj rodzą się relacje, które później zamieniają się w kontrakty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze