Letnie miesiące w Bydgoszczy to czas kulinarnego ożywienia. Ulice miasta wypełnia zapach dań serwowanych z food trucków, które stają się atrakcją wielu wydarzeń plenerowych. Jednak za rosnącą popularnością gastronomii mobilnej nie zawsze idzie poprawa sytuacji finansowej jej przedstawicieli.
Czy rosnąca liczba food trucków w Bydgoszczy oznacza realny rozwój?
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dynamicznie: więcej food trucków, więcej klientów, więcej okazji do sprzedaży. Z danych Dun & Bradstreet wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy w Polsce przybyło ponad 600 nowych mobilnych punktów gastronomicznych, co oznacza wzrost o 12% rok do roku.
Jednocześnie dane BIG InfoMonitor i BIK pokazują, że mimo tego przyrostu, sektor food trucków jako jedyny w całej branży gastronomicznej odnotował wzrost przeterminowanego zadłużenia. Na koniec maja 2025 roku łączne zadłużenie firm z kodem PKD 5610B (obejmującym m.in. food trucki) wyniosło 134 mln zł, co stanowi wzrost o 3,8% względem maja 2024 roku.
Dlaczego tylko gastronomia mobilna notuje wzrost zadłużenia?
W tym samym czasie, według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK, całkowite zadłużenie całego sektora gastronomii spadło o blisko 25 mln zł, do poziomu nieco powyżej 1 miliarda złotych. Gastronomia mobilna pozostaje więc jedynym segmentem, który zanotował wzrost zaległości.
Liczba firm nierzetelnych płatników w branży food trucków zmniejszyła się z 12 946 do 12 644, czyli tylko o 2,3%. To wciąż ponad 12 tysięcy firm z problemami płatniczymi.
Jakie wyzwania stawia sezonowość przed food truckami?
Sezon letni to okres największej aktywności food trucków – wzmożony ruch turystyczny, wydarzenia plenerowe, zwiększona konsumpcja poza domem. To też czas najwyższych kosztów: zaopatrzenia, logistyki, pracy sezonowej, wynajmu atrakcyjnych lokalizacji. Właśnie w tych miesiącach przedsiębiorcy muszą wypracować zysk, który pozwoli utrzymać działalność przez pozostałą część roku.
Jak zaznacza dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, ograniczenie ryzyka wynikającego ze współpracy z nierzetelnymi partnerami staje się kluczowe. Coraz więcej firm sięga po narzędzia umożliwiające monitorowanie wiarygodności kontrahentów, aby zwiększyć bezpieczeństwo finansowe w najtrudniejszym operacyjnie okresie.
Czy sezon letni w Bydgoszczy przyniesie trwałe zmiany?
Wzrost liczby food trucków i rosnąca jakość oferty świadczą o dalszej profesjonalizacji branży. Z drugiej strony, utrzymujące się wysokie zadłużenie i jedynie nieznaczny spadek liczby firm z zaległościami potwierdzają, że problemy nie zniknęły.
Według dr hab. Waldemara Rogowskiego, wyhamowanie dynamiki wzrostu zadłużenia nie oznacza jeszcze poprawy sytuacji. Obecny trend może dawać nadzieję na stopniową odbudowę kondycji finansowej sektora, ale potrzebna jest zmiana podejścia do zarządzania płynnością oraz zabezpieczania się przed niewypłacalnością kontrahentów.
Branża gastronomii mobilnej w Bydgoszczy stoi dziś na rozdrożu – czy letni sezon okaże się impulsem do długoterminowej stabilizacji, czy też przyniesie jedynie chwilowe złagodzenie problemów? Przyszłość pokaże, czy rozwój będzie możliwy bez dalszego zadłużania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze