Na ekspresówce S-5 w rejonie Lisi Ogon bydgoscy drogowcy sprawdzali w środę, czy kierowcy trzymają dystans. Efekt: sześć naruszeń, cztery mandaty i dwa pouczenia.
Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy pojawili się w środę, 26.11.2025, na odcinku S-5 w rejonie Lisi Ogon w powiecie bydgoskim. Sprawdzali, czy kierowcy utrzymują wymagany dystans od poprzedzającego pojazdu. Do pomiarów wykorzystali urządzenie TruCAM, które pozwala precyzyjnie oceniać odległość.
W trakcie akcji ujawniono sześć wykroczeń związanych z jazdą „na zderzaku”. Wobec czterech kierowców zastosowano mandaty karne, a dwóch pouczono. To krótki bilans, ale dobrze pokazuje, że problem braku odstępu wciąż realnie występuje na tej trasie.
Policjanci podkreślają, że zbyt mała odległość między samochodami należy do najczęstszych przyczyn zdarzeń na trasach szybkiego ruchu. Przy większych prędkościach na reakcję zostaje mniej czasu, a prawidłowy, bezpieczny odstęp jest jedyną „poduszką” na nieprzewidziane sytuacje.
Apel dotyczy szczególnie obecnych warunków na drogach: opadów, śliskiej nawierzchni i gorszej widoczności. Zimą droga hamowania się wydłuża, dlatego trzymanie właściwego dystansu nie jest tylko przepisem — to realna ochrona przed stłuczką na S-5 i nie tylko.
Działania przy Lisi Ogon były ukierunkowane właśnie na ten jeden nawyk, który potrafi zmienić bardzo wiele. Policja przypomina: obowiązek utrzymania właściwego dystansu od poprzedzającego pojazdu dotyczy każdego z nas, a jego kontrola może oznaczać mandat — albo po prostu bezpieczniejszą drogę do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze