We wtorek po południu nad Golubiem-Dobrzyniem uniósł się gęsty dym — na terenie złomowiska płonęły garaże i wiaty, jak podaje Radio PiK. Służby potwierdzają, że nikt nie został ranny.
W Golubiu-Dobrzyniu 23 czerwca po południu wybuchł pożar na terenie złomowiska. Ogień objął zabudowania pomocnicze — garaże i wiaty — oraz składowisko. Płomienie były intensywne, a nad okolicą uniósł się ciemny dym, widoczny z sąsiednich ulic.
Mł. bryg. Dawid Tarkowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Golubiu-Dobrzyniu, przekazał, że spłonęły części pochodzące z demontażu pojazdów, różnego typu silniki, maszyny używane do rozbiórki aut oraz urządzenia do wulkanizacji. Ogień strawił też jeden samochód. Strażacy dogaszali pogorzelisko, przeszukiwali zgliszcza i chłodzili nagrzane elementy, by ogień nie odnowił się w zakamarkach złomu.
Służby potwierdzają brak poszkodowanych. Na miejscu pracują zastępy PSP i OSP z okolicznych miejscowości oraz policja, która zabezpiecza teren i wspiera działania ratownicze. Funkcjonariusze będą nadzorować oględziny z biegłymi, a strażacy sprawdzają miernikami, czy nie ma miejsc grożących ponownym zapłonem. Dla mieszkańców oznacza to wzmożony ruch pojazdów uprzywilejowanych w rejonie składowiska i możliwe krótkotrwałe utrudnienia przy dojazdach do posesji położonych najbliżej zakładu.
Przyczyny zdarzenia są w trakcie ustalania — ustalanie przyczyny będzie możliwe po pełnym dogaszeniu i szczegółowych oględzinach miejsca pożaru. Na wyniki trzeba poczekać, ale to one odpowiedzą na pytanie, co uruchomiło ogień na złomowisku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze