Radiowóz uderzony dwa razy, blokada przejechana. Kujawsko-pomorska Krajowa Administracja Skarbowa zabezpieczyła 12 pojemników z żrącą substancją po pościgu zakończonym porzuceniem ciężarówki w lesie.
W czwartek, 16 lipca 2026 r., na S10 w okolicach Czerniewic funkcjonariusze Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Toruniu zatrzymali do kontroli pojazd ciężarowy. Kierowca miał przestawić auto w bezpieczne miejsce, lecz gwałtownie odjechał w stronę A1, kierując się na Łódź.
Patrol Służby Celno-Skarbowej ruszył w pościg. W rejonie węzła Ciechocinek funkcjonariusze dali sygnały świetlne i dźwiękowe oraz nakaz zjazdu na parking. Kierowca zignorował polecenia i dwukrotnie uderzył w radiowóz — najpierw w tył, potem z boku — próbując zepchnąć go z autostrady.
Akcję koordynował Kujawsko-Pomorski Urząd Celno-Skarbowy w Toruniu, na miejsce wezwano Policję. Mimo to kierowca przejechał przez policyjną blokadę. Ciężarówkę namierzono chwilę później na skraju lasu — porzuconą po uderzeniu w drzewo. Mężczyzna zbiegł do pobliskiego kompleksu leśnego.
Na naczepie funkcjonariusze zabezpieczyli 12 pojemników typu mauzer wypełnionych cieczą. Wezwany patrol chemiczny Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu przeprowadził wstępne badania: wykazały obecność żrących substancji zasadowych — wodorotlenków, najpewniej niebezpiecznych odpadów.
W kabinie znaleziono dokumenty tożsamości wystawione na różne nazwiska, prawo jazdy oraz znaczną ilość gotówki. Ustalono też brak karty kierowcy w tachografie.
Trwają poszukiwania kierowcy. Dalsze czynności prowadzi Policja we współpracy z Kujawsko-Pomorskim Urzędem Celno-Skarbowym w Toruniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze