Bydgoska Akademia Muzyczna otworzyła kampus na muzykę i spacery, a teraz wychodzi w plener. 11 maja na scenie nad stawem zabrzmi pierwszy koncert cyklu Akademo.
W Bydgoszczy nowy kampus Akademii Muzycznej stał się miejscem, do którego przychodzi się nie tylko na koncert, ale też na zwykły oddech między drzewami. „W tym sensie odwdzięczyliśmy się miastu, które nam podarowało ten teren” — mówi dr hab. Mariusz Klimsiak, pianista i prorektor bydgoskiej Akademii Muzycznej ds. artystycznych, relacji międzynarodowych i promocji.
Nowy gmach uczelni otwiera się na park, który jest dostępny bez biletów i przepustek. Można wejść z bulwaru, przejść między salami i usiąść nad wodą — a potem zostać na wieczorny recital. To prosta zmiana w krajobrazie miasta: miejsce, które kilka lat temu omijano, dziś przyciąga spacerowiczów i słuchaczy. Frekwencja na koncertach pokazuje skalę tego zwrotu — uczelnia podkreśla, że na wydarzeniach pojawia się dużo nowych osób, które wcześniej nie bywały na akademickich scenach.
Pierwszy plener zaplanowano na 11 maja — scena stanie nad stawem przy kampusie. To odsłona cyklu Akademo, w którym dr Grzegorz Nadolny prezentuje utalentowanych studentów kierunku Jazz i Muzyka Rozrywkowa. Będzie blisko, bez patosu i bez ciężkich kurtyn: instrumenty, trawa pod stopami i woda obok.
Uczelnia szykuje też koncert pod gołym niebem na początek lipca, który ma zamknąć sezon. To sygnał, że plener nie skończy się na jednorazowej próbie — w kolejnych miesiącach może tu urosnąć stały letni punkt w kalendarzu.
Pierwszy rok w nowym budynku był intensywny — od nauki obsługi nowoczesnej elektroniki po… organizację mycia ogromnych tafli szkła. Największa sala, symfoniczna, ma 400 miejsc — to połowa widowni filharmonii — i ma uzupełniać, a nie dublować ofertę dużych instytucji. Programy są rozpięte: opera i symfonika, ale też jazz, musical i spektakl taneczny.
Gmach żyje także poza koncertami. Sale są wynajmowane na konferencje, co daje uczelni dodatkowe przychody, choć skala jest ograniczona właśnie pojemnością. Biletowana impreza rzadko zbilansuje się przy czterystu fotelach — dlatego uczelnia stawia na różnorodność i bliskość z publicznością, zamiast wyścigu na liczby.
Nowe miejsce sprzyja także wyjątkowym programom. Podczas 680. urodzin miasta zabrzmiało polskie prawykonanie utworu Edwarda Gregsona na fortepian i orkiestrę dętą blaszaną — decyzję o prezentacji podjęto wspólnie z dr hab. Dominikiem Sierzputowskim. Akademia współpracuje od lat z orkiestrą wojskową, więc brzmienie metalowych sekcji wybrzmiało tu naturalnie i mocno.
Sam dr hab. Mariusz Klimsiak nie odkłada fortepianu — w najbliższych dniach zagra Koncert Ravela w Jeleniej Górze, a w planach ma także recitale. Administracja nie zamyka klapy instrumentu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze