Gęsty dym poszedł w niebo nad Osową Górą. Kontrola Ekopatrolu zakończyła się maksymalnym mandatem i natychmiastowym wyłączeniem pieca w warsztacie.
Najpierw był dym. Dużo dymu — widoczny z ulicy na Osowej Górze. Chwilę później na teren jednego z warsztatów weszli strażnicy z Ekopatrolu Straży Miejskiej w Bydgoszczy. Efekt? 500 zł mandatu i wygaszenie instalacji grzewczej.
Interwencja miała miejsce 17 listopada — w środę. W trakcie kontroli funkcjonariusze stwierdzili spalanie zużytego oleju silnikowego do ogrzewania pomieszczeń. To odpad niebezpieczny, którego spalanie powoduje uciążliwe zadymienie dla okolicy — i jest wykroczeniem. Właściciel przyjął najwyższy przewidziany mandat: 500 zł. Na polecenie strażników piec został wyłączony.
Strażnicy opisują prosty, ale groźny schemat. Paliwo trafiało do kotła z bocznego zasobnika — w zbiorniku był właśnie zużyty olej. Kocioł był typowo olejowy, przystosowany do takiego zasilania, jednak surowiec stanowił odpad klasyfikowany jako niebezpieczny, a jego spalanie w warsztacie wygenerowało znaczne zadymienie. Dla sąsiadów — gryzący dym i zapach; dla właściciela — mandat i zakaz dalszego używania pieca w ten sposób.
Podczas interwencji potwierdzono, że przedsiębiorca ma umowę z firmą zajmującą się odbiorem i utylizacją tego rodzaju odpadów. Został także poinformowany o konsekwencjach dalszego spalania niedozwolonej substancji. Innymi słowy: zużyty olej ma trafić do legalnego odbiorcy, nie do pieca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze