91% mieszkańców chwali dostęp do sklepów i usług, a 72% – ofertę kulturalną. Tak wypada Bydgoszcz w raporcie serwisu Nieruchomosci-online.pl przygotowanym z Instytutem Rozwoju Miast i Regionów.
W Bydgoszczy codzienność jest blisko: sklep za rogiem, przychodnia po drodze, koncert w zasięgu jednego tramwaju. Liczby z najnowszego badania to potwierdzają — i pokazują, gdzie jeszcze jest pole do poprawy.
Raport „To my. Lokalnie 2026” powstał po ogólnopolskiej ankiecie przeprowadzonej w styczniu i lutym 2026 roku na próbie ponad 4 tysięcy dorosłych. Partnerzy badania to serwis Nieruchomosci-online.pl oraz Instytut Rozwoju Miast i Regionów. Dla czytelników ważne jest jedno: wyniki pozwalają porównać nasze miasto z resztą województwa kujawsko-pomorskiego i krajem.
Z bezpośredniego sąsiedztwa zadowolonych jest 78% mieszkańców (w regionie 79%). Mamy bardzo wysoko oceniany dostęp do sklepów i usług — aż 91% wskazań, przy 65% w regionie. Na plus wypada także zieleń: 85% bydgoszczan pozytywnie ocenia dostęp do terenów zielonych (region: 78%). Z ogólnych warunków życia zadowolonych jest 75% mieszkańców (region: 65%).
Duże miasto daje też przewagę w kulturze. Dostęp do niej chwali 72% badanych w mieście, podczas gdy w regionie to zaledwie 36%. Dobrze oceniane są również możliwości aktywnego wypoczynku i szanse na znalezienie pracy. Słabsze noty niż średnia regionalna dotyczą jednak poczucia bezpieczeństwa, jakości powietrza i relacji z sąsiadami — te obszary wymagają uważniejszego spojrzenia władz i służb.
Mieszkańcy innych części województwa kujawsko-pomorskiego najniżej oceniają: dostęp do kultury (36% pozytywnych wskazań), transport publiczny (35%) i możliwości pracy w okolicy (20%). W Bydgoszczy połowa osób deklaruje, że mieszka tu po prostu dlatego, że lubi to miejsce. Poza miastem obraz jest podobny, choć co piąta osoba wskazuje także brak realnych możliwości zmiany miejsca zamieszkania.
W skali województwa widać też mniejszą gotowość do zmian. Przeprowadzkę w ciągu najbliższych dwóch lat planuje jedynie 17% mieszkańców regionu — to drugi najniższy wynik w kraju. Dla codzienności oznacza to stabilność, ale i presję na poprawę jakości usług na miejscu, bo mniej mobilne społeczności silniej „głosują nogami” w obrębie swojej gminy.
Zapytani, gdzie chcieliby mieszkać bez ograniczeń finansowych, bydgoszczanie najczęściej wskazywali „spokojną dzielnicę dużego miasta” — tak odpowiedziało 30% osób. Nad morze przeniosłoby się 17%, w góry 10%, na wieś 14%, a do gminy podmiejskiej 9% badanych. Do innego kraju wyjechałoby jedynie 3% ankietowanych z naszego miasta.
Co łączy te wybory? Ekspercka diagnoza jest prosta. „Chcemy zieleni i ciszy, ale blisko usług” — mówi Hanna Milewska‑Wilk, ekspertka ds. mieszkalnictwa i lokalnych rynków nieruchomości w Instytucie Rozwoju Miast i Regionów. To podejście widać w wielu rosnących osiedlach: mieszkańcy cenią spokój, lecz nie rezygnują z teatru, kina i poradni w zasięgu kilkunastu minut.
Raport przygotował serwis Nieruchomosci-online.pl we współpracy z Instytutem Rozwoju Miast i Regionów; wyniki dla naszego miasta w „raport Lokalnie 2026 Bydgoszcz” jasno wskazują kierunek — utrzymać atuty usług, zieleni i kultury, a jednocześnie poprawiać bezpieczeństwo i jakość powietrza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze