Podczas urodzinowej sesji Rady Miasta w sali symfonicznej Akademii Muzycznej Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy ogłosiło, że Bydgoszczaninem Roku został ks. Sławomir Bar. Kapituła doceniła połączenie posługi z realną pomocą ludziom w potrzebie.
Decyzja kapituły nagrody Bydgoszczanin Roku podkreśliła coś, co mieszkańcy widzą od lat: działanie zamiast deklaracji. Ks. Sławomir Bar, proboszcz parafii św. Wincentego à Paulo w Bydgoszczy, łączy funkcję duszpasterza z konsekwentną organizacją wsparcia dla osób w trudnej sytuacji.
Laureata wskazał prezes Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy, Ireneusz Nitkiewicz, podczas urodzinowej sesji Rady Miasta w sali symfonicznej Akademii Muzycznej. W uzasadnieniu kapituła TMMB akcentowała, że ks. Bar od lat łączy posługę duchową z odpowiedzialnością społeczną i konkretną pracą „na rzecz drugiego człowieka”. Taki wybór niesie jasny sygnał: miejskie wyróżnienie trafia do osoby, która działa ciągle i namacalnie.
Przy bazylice pw. św. Wincentego à Paulo działa „ogrzewalnia” — schronienie dla mężczyzn w kryzysie bezdomności. Na miejscu wydawana jest żywność. Ks. Bar wraz z Bydgoskim Stowarzyszeniem Miłosierdzia im. św. Wincentego a Paulo prowadzi szereg inicjatyw charytatywnych, a we współpracy z miastem współorganizuje coroczną Wigilię. To właśnie te powtarzalne, praktyczne formy wsparcia budują zaufanie osób, które na co dzień pukają do drzwi parafii z bardzo konkretnymi potrzebami.
„To nagroda dla rzeszy ludzi, którzy wokół bazyliki się angażują” — powiedział ks. Sławomir Bar, odbierając wyróżnienie. Wymienił instytucje rządowe, organizacje pozarządowe oraz mieszkańców, którzy wspierają najuboższych. Przywołał też myśl św. Wincentego o miłości do ubogich — i do tych, którzy ich kochają. Ta krótka mowa spina klamrą codzienną pracę setek osób, bez których żadna „ogrzewalnia” ani świąteczny stół by nie powstały.
Wyróżnienie TMMB wybrzmiało jak przypomnienie, że miejska solidarność ma adres — przy bazylice, gdzie działa ogrzewalnia i gdzie od lat dzielona jest pomoc tym, którzy jej potrzebują.
Dla mieszkańców to czytelny drogowskaz: tytuł Bydgoszczanin Roku trafił do osoby, której inicjatywy są otwarte i namacalne — od miejsca noclegu po talerz ciepłego posiłku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze