Wykresy rosną, etaty znikają, a przemysł hamuje – dane z czerwca 2025 pokazują, że mimo optymizmu w raportach, gospodarka regionu realnie zwalnia.
W czerwcu 2025 roku w województwie kujawsko-pomorskim ubyło etatów w sektorze przedsiębiorstw. Zatrudnienie spadło o 2,3% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – i to mimo tego, że średnie wynagrodzenie wzrosło o 8,7%. Oznacza to, że firmy płacą więcej – ale mniejszej liczbie pracowników.
Sytuacja wygląda szczególnie źle w branży informatycznej, gdzie zatrudnienie spadło o ponad 10%. Równie mocno uderzyło to w nieruchomości, handel i sektor gospodarki wodno-ściekowej. Paradoksalnie, najmocniejszy wzrost zatrudnienia zanotowała gastronomia – mimo że to nadal jeden z najniżej opłacanych sektorów w regionie.
Stopa bezrobocia w regionie wzrosła do 7,2%. W ciągu zaledwie jednego miesiąca przybyło niemal 700 nowych bezrobotnych. Choć w Bydgoszczy i Toruniu wskaźniki są znacznie niższe (odpowiednio 2,7% i 3,3%), to na obszarach wiejskich sytuacja jest dramatyczna.
W powiecie radziejowskim bez pracy pozostaje niemal 14% mieszkańców, a w lipnowskim i włocławskim – ponad 13%. To już nie są różnice statystyczne – to wyraźna strukturalna luka między centrum regionu a jego obrzeżami.
W czerwcu przemysł w regionie zwolnił mocno – produkcja spadła aż o 7,9% r/r. Najmocniej oberwało przetwórstwo chemiczne i spożywcze – odpowiednio –30% i –15%. Wzrosty pojawiły się tylko w niszowych branżach, jak poligrafia czy produkcja z drewna.
Wydajność pracy w przemyśle także poszła w dół – o ponad 6%. Co to oznacza? Że nawet przy wzroście wynagrodzeń firmy produkują mniej i mniej efektywnie – co może zwiastować kolejne fale restrukturyzacji lub zwolnień.
Produkcja budowlano-montażowa wystrzeliła w czerwcu o niemal 30%. Wzrost jest imponujący, ale ma haczyk – boom dotyczy głównie inwestycji specjalistycznych i inżynieryjnych. Tymczasem liczba mieszkań oddanych do użytku spadła o 29%.
Nie oddano ani jednego mieszkania spółdzielczego, społecznego ani zakładowego. Przeciętne mieszkanie było większe niż rok temu, ale mniej dostępne – a najwięcej wybudowano w Toruniu. Reszta regionu została z tyłu.
Według GUS koniunktura gospodarcza w lipcu poprawiła się lub ustabilizowała w większości sektorów. Ale gdy spojrzeć w szczegóły – obraz jest inny. Wskaźnik klimatu koniunktury wzrósł w gastronomii, ale w handlu hurtowym spadł o 4,4.
Transport i magazyny – filary regionalnej logistyki – mają najgorszy wynik: –13,2. To oznacza trwałe spowolnienie i zniechęcenie branży. Dodatkowo, tylko 4 zakłady pracy w czerwcu planowały zwolnienia grupowe – ale obejmują one aż 799 osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze