Twórcy z Bydgoszczy przywieźli z Koszalina dwie nagrody; jak informuje TVP3 Bydgoszcz, Jantar 2026 za zdjęcia trafił do Stanisława Cuske za film Silver, a Trzy pieśni Krzysztofa Nowickiego otrzymały wyróżnienie. Oba tytuły widzowie zobaczą w regionie.
Najpierw była wiadomość o nagrodach, a zaraz potem — zapowiedź pokazów blisko domu. „Trzy pieśni” pojawią się na Tofifeście w Toruniu oraz podczas festiwalu Fonomo w Bydgoszczy. Zobaczymy więc na dużym ekranie to, co kilka dni temu doceniono w Koszalinie.
Na 45. Festiwalu „Młodzi i Film” w Koszalinie przyznano Jantara 2026 za zdjęcia w pełnometrażowym debiucie dokumentalnym. Nagrodę odebrał Stanisław Cuske za film „Silver”. Jurorzy zwrócili uwagę na obraz, który nie tylko pokazuje, ale niemal pozwala poczuć przestrzeń — ciężar podziemnych korytarzy i smugi światła rozcinające ciemność. Efekt jest namacalny: czujemy bliskość materii, ruch powietrza, chropowatość ścian.
Cuske to operator i reżyser związany z Bydgoszczą. Ukończył katowicką szkołę filmową oraz kursy Szkoły Wajdy. Pracował przy dokumentach i fabułach, a także przy filmie „Ojczyzna” reżysera Pawła Pawlikowskiego, nagrodzonym w Cannes. „Silver” ma już w dorobku kilkanaście trofeów w kraju i za granicą, a Koszalin tylko wzmocnił jego pozycję na mapie ostatnich premier dokumentalnych.
Drugim mocnym akcentem był pokaz filmu „Trzy pieśni” w reżyserii Krzysztofa Nowickiego. Produkcja otrzymała wyróżnienie w konkursie długometrażowym i miała w Koszalinie polską premierę. Jury doceniło sposób prowadzenia postaci — twórca daje bohaterom czas i przestrzeń, pozwalając wybrzmieć głosom i emocjom bez nerwowego montażu.
Za film odpowiada bydgoskie Stowarzyszenie Koloroffon. To debiut Nowickiego w długiej formie, a wyróżnienie pokazuje, że opowieści rozwijane w spokojnym rytmie znajdują dziś uważną widownię. Brzmi jak coś dalekiego od widowiska? Tym lepiej — tu liczy się bliskość człowieka i ciche momenty przełomów.
Na tym festiwalowa trasa się nie kończy. „Trzy pieśni” zobaczymy podczas Tofifestu w Toruniu oraz w programie Fonomo nad Brdą. A „Silver”, choć w tym komunikacie bez potwierdzonego terminu seansu, już teraz wraca do regionu w najprostszy sposób — przez rozgłos i tytuł jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich laurów dokumentalnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze