W Bydgoszczy, w Klinice Kardiochirurgii, 81 z 143 przezskórnych napraw zastawki mitralnej wykonano w 2025 roku – najwięcej w Polsce. Za tym skokiem stoją sala hybrydowa, szkolenia i konsekwentny zwrot ku metodom małoinwazyjnym.
Na sali hybrydowej w Bydgoszczy pracują dziś zespoły, które jeszcze od 2023 roku krok po kroku przesuwają granice leczenia serca. Klinika Kardiochirurgii, we współpracy z Kliniką Kardiologii i Chorób Wewnętrznych, wyrosła na lidera w procedurach strukturalnych – to tutaj pacjenci słyszą, że zamiast dużej operacji dostaną terapię przez nakłucie żyły lub tętnicy. I to nie koniec: zespół już kwalifikuje chorych do kolejnych, jeszcze bardziej zaawansowanych zabiegów.
Liczby pokazują skalę zmiany. W 2025 roku w całym kraju wykonano 143 przezskórne naprawy zastawki mitralnej, z czego 81 przeprowadzono w Bydgoszczy – to około jedna trzecia wszystkich procedur w 14 ośrodkach. Do tego dochodzi 26 napraw zastawki trójdzielnej z 109 wykonanych w Polsce. Klinika stała się też miejscem, gdzie w stanach skrajnych udaje się to, co dotąd uchodziło za niemożliwe: dwie skuteczne interwencje u pacjentów po pełnościennym zawale z pęknięciem mięśnia brodawkowatego – przy klasycznym leczeniu ryzyko zgonu sięga tam około 80%.
Dla mieszkańców to oznacza krótsze pobyty w szpitalu, mniejsze rany i szybszy powrót do codzienności. Małoinwazyjne dojścia – zamiast rozcinania mostka – to mniej bólu po zabiegu i mniejsze ograniczenia aktywności. Co ważne, dzięki temu leczenie mogą dostać także chorzy, których dotąd uznawano za zbyt obciążonych na klasyczną operację.
Bydgoska kardiochirurgia w Bydgoszczy stała się największym ośrodkiem w Polsce w zakresie przezskórnej naprawy zastawki mitralnej. Procedura trafia do chorych z nieszczelnością zastawki, a efekt osiąga się bez otwierania klatki piersiowej. Taki model pracy – sala hybrydowa, wspólny zespół kardiochirurgów i kardiologów oraz ścisła kwalifikacja – przeniósł się również na zastawkę trójdzielną. To spójna strategia: zwiększyć dostępność nowoczesnego leczenia i ograniczyć ryzyko okołooperacyjne tam, gdzie się da.
Klinika od lat wykonuje przezcewnikowe implantacje protez zastawki aortalnej (TAVI) w liczbie około 200 rocznie, z niemal zerową śmiertelnością okołozabiegową. Zespół korzysta z trzech różnych systemów implantacyjnych – dobieranych do anatomii pacjenta – oraz prowadzi leczenie typu valve-in-valve, czyli wszczepienie nowej protezy do zdegradowanej bioprotezy, co pozwala uniknąć ponownej, obciążającej operacji na otwartym sercu.
Wymagające technicznie zabiegi na aorcie piersiowej to kolejny filar rozwoju. Zastosowanie rozwidlonych stentgraftów w obrębie łuku aorty – z którego odchodzą tętnice zaopatrujące mózg i kończyny górne – kierowane jest do pacjentów wysokiego ryzyka, często poza zasięgiem chirurgii klasycznej. To leczenie wewnątrznaczyniowe zmniejsza urazowość, a jednocześnie zabezpiecza tętniaki i rozwarstwienia obszaru krytycznego dla życia.
Bydgoski zespół regularnie sięga po minitorakotomię – dostępy RAT i TAX – w operacjach zastawki mitralnej i aortalnej. Zamiast przecięcia mostka stosuje się małe nacięcie, co skraca rekonwalescencję i ułatwia szybszy powrót do pracy. W najbliższych miesiącach Klinika planuje rozpoczęcie przezcewnikowych implantacji protez zastawki mitralnej i trójdzielnej; etap kwalifikacji pacjentów już trwa. Równolegle zapowiedziano wdrożenie i rozwój chirurgii robotycznej – kolejny krok, który ma jeszcze precyzyjniej łączyć kardiochirurgię z technologią.
Ten kierunek – mniej inwazyjnie, bezpieczniej i szerzej dostępnie – spina całość działań Kliniki. To część większego, widocznego także w mieście trendu: odejścia od dużych cięć na rzecz przezskórnych i hybrydowych metod, które realnie zmieniają doświadczenie pacjenta już od pierwszego dnia po zabiegu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze