Reklama

Instalacja fotowoltaiczna Hanplast: 1800 kW na dachu w Bydgoszczy


Morze paneli na dachach Hanplastu robi robotę: 1800 kW mocy i realne oszczędności energii, do tego Bydgoski ekoCertyfikat dla dużej firmy. Tak wygląda zielony kurs bydgoskiego producenta, który stawia na recykling, wodne obiegi zamknięte i prąd z własnego dachu.


Na dachach zakładu w Bydgoszczy pracuje 1800 kW paneli — to jedna z największych w Europie instalacji nadachowych i zastrzyk energii pokrywający 6–8 procent zapotrzebowania fabryki. Ta instalacja fotowoltaiczna Hanplast nie wyczerpuje jednak listy działań: firma dołożyła do niej recykling „u źródła”, obiegi wody i elektryczny transport wewnątrzzakładowy.

Bydgoski ekoCertyfikat i instalacja fotowoltaiczna Hanplast

Miasto Bydgoszcz rozstrzygnęło I edycję konkursu „Bydgoski ekoCertyfikat” i w kategorii Duże Firmy nagrodziło Hanplast. O kierunku zmian mówią ludzie z pierwszej linii: Michał Tubielewicz, dyrektor finansowy Hanplast, oraz Mariusz Zarzycki, specjalista ds. ochrony środowiska w dziale zrównoważonego rozwoju. Spółka korzysta z zielonych certyfikatów — w praktyce oznacza to rozliczanie prądu jako energii ze źródeł odnawialnych, przy jednoczesnej własnej produkcji ze słońca. Na hali nie zobaczymy spalinowych wózków widłowych; cały wewnętrzny ruch to elektryki.

Reklama

Obieg zamknięty w praktyce: odpady i woda w liczbach

Produkcja wtryskowa startuje od przetrysków i niezgodnych detali — dawniej był to kosztowny odpad, dziś pełnowartościowy surowiec. Hanplast „zawraca” niemal cały plastik dzięki własnej linii do recyklingu, która separuje materiał detektorem i dyszami, powtarzając proces aż do uzyskania jednolitej frakcji. Efekt systemowy? Około 98 procent odpadów trafia do odzysku, na miejscu lub u odbiorców, a celem pozostaje domknięcie tego wyniku do pełnych 100 procent.

Woda też krąży w pętli. Świeża trafia głównie do okresowego płukania filtrów, a oszczędności z zamkniętych obiegów to 300 metrów sześciennych miesięcznie. W energochłonnym zakładzie te kilkadziesiąt ciężarówek wody rocznie mniej robi różnicę, i to bez uszczerbku dla jakości procesu.

Reklama

Panele z Bydgoszczy, nisze rynkowe i wyzwanie: 100% odzysku

Hanplast produkuje panele fotowoltaiczne, ale walka cenowa z importem z Chin spycha tę działalność do nisz. I właśnie w niszach firma widzi sens: moduły o parametrach antyolśnieniowych dla lotnisk czy elegancka dachówka fotowoltaiczna premium, którą można wkomponować w projekt dachu. Skala przychodów z PV jest dziś mniejsza, jednak linie utrzymywane są pod eksportowe zlecenia — a na parkingu pod wiatą z panelami można podładować samochód elektryczny, pokazując, że małe instalacje też składają się na widoczne oszczędności.

Mariusz Zarzycki, specjalista ds. ochrony środowiska z trzyletnim stażem w Hanplast (wcześniej m.in. w Miejskich Wodociągach i Kanalizacji oraz w toruńskiej firmie stalowej), podkreśla dwie rzeczy: w branży kluczem jest zagospodarowanie odpadów (emisje do powietrza są niewielkie), a na zużycie energii patrzy na bieżąco z zespołem zarządzania energią. Duży klient — IKEA — od lat wymusza standardy zrównoważonego rozwoju, często wcześniej niż unijne przepisy, co porządkuje procesy po stronie dostawcy.

Reklama

Za zielonym kursem stoi też zaplecze ludzi. Hanplast zatrudnia około 460 osób w Bydgoszczy, a przy wzmożonej produkcji wspiera się pracownikami tymczasowymi, podnosząc poziom zatrudnienia do blisko 800. Firma deklaruje równe warunki dla etatowych i tymczasowych — lepsze niż kodeksowe — oraz dbałość o BHP i work-life balance bez nadgodzin. Do tego dochodzą akcje społeczne: Szlachetna Paczka, wsparcie bydgoskich szkół, zbiórki dla schronisk.

Co dalej? Kierunek jest wyraźny: utrzymać własne kompetencje w PV dla specjalistycznych wdrożeń i domknąć recykling do 100 procent przemysłowych odpadów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama