Tragedia w Gosławicach w powiecie aleksandrowskim: 54-letni mężczyzna zginął w przydomowym stawie. Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, mimo szybkiej akcji sąsiada i służb nie udało się go uratować.
Do służb napłynęło zgłoszenie o utonięciu w Gosławicach (powiat aleksandrowski). Zdarzenie dotyczyło 54-letniego mężczyzny, który wszedł do przydomowego zbiornika i nie wypłynął.
Alarm do Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we Włocławku wpłynął w sobotę, 27 czerwca, o godz. 21:17, przekazany przez Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy. Na miejsce ruszyła trójka ratowników z Grupy Interwencyjnej WOPR Włocławek ze sprzętem do działań na wodzie. Zanim dojechali, sąsiad zdołał wydobyć poszkodowanego z wody i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.
Ratownicy przejęli działania i przekazali mężczyznę zespołowi ratownictwa medycznego. Mimo prowadzonej reanimacji nie przywrócono funkcji życiowych 54-latka.
Według wstępnych informacji mężczyzna wszedł do przydomowego stawu, by się ochłodzić podczas upału.
Czy niewielki staw przy domu jest bezpieczny? Ratownicy podkreślają, że nawet takie akweny potrafią być śmiertelnie niebezpieczne — zwłaszcza przy upale i nagłej zmianie temperatury ciała. WOPR przypomina o rozwadze i reagowaniu na ryzyko, a informację o utonięciu w Gosławicach łączy ze stanowczym apelem o ostrożność.
WOPR Włocławek przekazał wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zmarłego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze