Kontrola na ul. Zamoyskiego skończyła się zatrzymaniem 51‑latka ściganego ENA i trzema listami gończymi. Wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy od razu odwieźli go do aresztu.
Patrol Referatu Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy przerwał w sobotę 10.01.2026 rutynową kontrolę niecodziennym finałem: pasażer kontrolowanego auta był ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Wszystko wydarzyło się w Śródmieściu, na ulicy Zamoyskiego.
Wywiadowcy zatrzymali do kontroli kierowcę Seata w związku z popełnionym wykroczeniem. Podczas rozmowy obaj mężczyźni byli wyraźnie spięci i unikali kontaktu wzrokowego. Chwilę później wyjaśniło się, dlaczego. Funkcjonariusze ustalili, że tablice rejestracyjne zamocowane na samochodzie są przypisane do innego pojazdu — za taki czyn kierującemu grożą konsekwencje karne, łącznie z karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Pasażer nie miał przy sobie dokumentów i próbował zmylić policjantów, podając cudze dane — częściowo zgodne z danymi znajomego mieszkańca Bydgoszczy. Weryfikacja w systemach informatycznych rozwiała wątpliwości: to 51‑letni mieszkaniec powiatu bydgoskiego, poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania oraz 3 listami gończymi. Nakazy wydały sądy i prokuratury w Gdańsku, Iławie, Warszawie, Elblągu i Bartoszycach.
Mężczyzna został doprowadzony do Aresztu Śledczego w Bydgoszczy, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary. Tym samym sprawa Europejskiego Nakazu Aresztowania w Bydgoszczy została zakończona skutecznym zatrzymaniem.
Wątek drogowy nie jest zamknięty: za jazdę z tablicami przypisanymi do innego pojazdu kierowcę Seata czekają rozliczenia przed wymiarem sprawiedliwości. Zgodnie z informacjami policji, za ten czyn może mu grozić nawet 5‑letnia kara więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze