Reklama

CBA bada przetargi na e‑autobusy. Działania w Kujawsko‑Pomorskiem


Przeszukania i zatrzymania w śledztwie Prokuratury Okręgowej w Poznaniu dotyczącym ustawiania przetargów na autobusy elektryczne objęły też województwo kujawsko‑pomorskie — jak informuje Radio PiK. W akcję włączyła się Delegatura CBA w Bydgoszczy.


W Bydgoszczy i na terenie województwa kujawsko‑pomorskiego Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło czynności w sprawie przetargów na autobusy elektryczne z lat 2022–2024. Równolegle działania toczyły się w Mazowieckiem i Wielkopolsce. Zatrzymano trzy osoby z kierownictwa spółki należącej do Agencji Rozwoju Przemysłu oraz dyrektora jednej z jednostek organizacyjnych Urzędu Miasta i Gminy w Szamotułach.

Przeszukania w trzech województwach, wsparcie CBA z Bydgoszczy

Operację koordynowali funkcjonariusze Delegatury CBA w Białymstoku, a wspierały ich zespoły z delegatur w Poznaniu i Bydgoszczy. Przeprowadzono przeszukania miejsc zamieszkania osób objętych postępowaniem. Skala działań obejmowała województwo mazowieckie, kujawsko‑pomorskie i wielkopolskie, co pokazuje, że wątek dotyka kilku samorządów jednocześnie.

Reklama

Zatrzymani: menedżerowie spółki ARP i urzędnik z Szamotuł

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Łukasz Wawrzyniak, przekazał, że do aresztu trafili menedżerowie spółki produkującej autobusy zeroemisyjne, należącej do Agencji Rozwoju Przemysłu, oraz dyrektor jednej z jednostek organizacyjnych samorządu w Szamotułach. Wszyscy zostali doprowadzeni do prokuratury w Poznaniu i usłyszeli zarzuty m.in. zakłócania przetargów publicznych oraz przekroczenia uprawnień, skutkującego szkodą w interesie publicznym.

Prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe, dozór policji z zakazem kontaktowania się z ustalonymi osobami, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz zawieszenie w obowiązkach na zajmowanych stanowiskach w samorządzie terytorialnym. Zatrzymani przyznali się do stawianych zarzutów.

Reklama

Zarzucany mechanizm: specyfikacje pod jednego oferenta i wadliwe dostawy

Z ustaleń śledczych wynika, że przedsiębiorcy mieli porozumiewać się z przedstawicielami samorządów, wpływając bezprawnie na przygotowanie postępowań o zamówienia publiczne. Według prokuratury warunki przetargów konstruowano tak, by uprzywilejować wskazanego oferenta. Po zdobyciu kontraktów do zamawiających miały trafiać pojazdy niespełniające parametrów i wymogów umownych, które mimo to były odbierane jako zgodne — wskutek niedopełnienia obowiązków po stronie zatrudnionych w samorządach.

Śledztwo ma charakter rozwojowy.

Reklama

Źródło: Radio PiK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama