Błyskawiczna akcja bydgoskich funkcjonariuszy ruchu drogowego zakończyła się sukcesem – na trasie DK25 zatrzymali obywatela Litwy kierującego kamperem skradzionym na terenie Niemiec. Pojazd o wartości ponad 200 tys. zł odzyskano, a sprawca trafił do aresztu.
Informacja z Niemiec, reakcja w Bydgoszczy
Wszystko zaczęło się w czwartek, 29 maja 2025 roku, przed południem. Dyżurny bydgoskich policjantów otrzymał sygnał z Polsko-Niemieckiego Centrum Współpracy Służb Granicznych, Policyjnych i Celnych w Świecku. Chodziło o kampera marki Fiat Capron, skradzionego noc wcześniej na terenie Niemiec. Według danych, pojazd mógł właśnie przemieszczać się przez teren województwa kujawsko-pomorskiego.
Informacja błyskawicznie trafiła do patroli drogówki. Na szczególną uwagę zasługiwała postawa policjantów pełniących służbę na motocyklach – ich reakcja była niemal natychmiastowa.
Kamper rozpoznany mimo prób maskowania
Już po kilkunastu minutach od zgłoszenia, na drodze krajowej nr 25 w okolicy Stryszka, patrol wypatrzył pojazd odpowiadający rysopisowi. Choć kamper miał inne tablice rejestracyjne, nie zmyliło to funkcjonariuszy.
Zatrzymany do kontroli pojazd miał widoczne uszkodzenia – stacyjkę oraz wlew paliwa. Policjanci szybko sprawdzili dane identyfikacyjne w systemie informatycznym, co potwierdziło przypuszczenia: kamper został skradziony poprzedniej nocy w Niemczech.
Za kierownicą siedział 45-letni obywatel Litwy.
Bez prawa jazdy, z zarzutami paserstwa
Podczas dalszych czynności okazało się, że zatrzymany mężczyzna nie posiadał ważnego prawa jazdy – dokument stracił ważność w sierpniu 2023 roku. Mimo to poruszał się autem wartym ponad 200 tys. zł. Dodatkowo wykorzystał tablice rejestracyjne z innego pojazdu.
Funkcjonariusze przewieżli mężczyznę do komisariatu w Białych Błotach, a następnie do policyjnego aresztu. Już następnego dnia usłyszał on zarzut paserstwa mienia znacznej wartości oraz jazdy bez uprawnień i używania tablic niezgodnych z pojazdem.
Trzymiesięczny areszt i groźba surowej kary
Na wniosek policjantów i prokuratora, sąd zdecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego aresztu tymczasowego. 45-latkowi grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze